In English

    Kill It! (UNIX way)

    I’ve got heavy load on one box. What is strange it operate normally, despite this load:

    load averages: 153.11, 152.41, 150.74
    866 processes: 150 runnable, 712 sleeping, 4 on CPU

    This ~720 processes ware snmpd in some strange loop of checking if snmpd is working.

    I can’t kill it globally witk pkill , but kill -9 PID works. I don’t want to manually type 720 pids and don’t want to restart machine, so here comes unix way to kill 720 processess:

    ps uax | grep snmpd | awk '{print $2}' | xargs kill -9

    Results?

    load averages: 0.04, 10.8, 59.5
    98 processes: 95 sleeping, 3 on CPU

    Back to normal state!

    Mondays… ;)

    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Job / Praca

    Hylafax i wiele modemów oraz róźni odbiorcy.

    Mój system faksowy rozrasta się, aktualnie obsługuje 5 numerów a w planach są kolejne dwa. Jak na razie w dwa miesiące odebrał ponad 1500 faksów i działa bez zarzutu.

    Dokładając modemy oczywiście modyfikacji uległ plik z konfiguracjami FaxDispatch i skrypty konstruujące maile z faksami w formacie png.

    Skrypt z tego wpisu teraz jest w osobnych plikach, każdy dla innego numeru. Każdy z tych skryptów wykorzystuje też osobny katalog tymczasowy (/tmp/faxX) aby w przypadku odbierania faksów jednocześnie pliki z obrazkami nie pomieszały się, lub nie zostały nadpisane. Eksportowanie zmiennych $SENDER i $FILE jest także uzupełnione o kolejny numer aby nie było niejasności i błędów w dostarczeniu.

    Teraz najciekawsza zmiana – instrukcja CASE w pliku FaxDispatch.
    FILETYPE=pdf;
    SENDTO=fax_pdf@***.pl;
    TEMPLATE=pl;
    case "$DEVICE" in
    tty00)  echo $FILE > /tmp/FILE; echo $SENDER > /tmp/SENDER; /tmp/convertmime.sh;         SENDTO=fax_pdf@***.pl;;
    ttyU0)  echo $FILE > /tmp/FILE2; echo $SENDER > /tmp/SENDER2; /tmp/convertmime2.sh;      SENDTO=;;
    ttyU1)  echo $FILE > /tmp/FILE3; echo $SENDER > /tmp/SENDER3; /tmp/convertmime3.sh;      SENDTO=;;
    ttyU2)  echo $FILE > /tmp/FILE4; echo $SENDER > /tmp/SENDER4; /tmp/convertmime4.sh;      SENDTO=;;
    ttyU3)  echo $FILE > /tmp/FILE5; echo $SENDER > /tmp/SENDER5; /tmp/convertmime5.sh;      SENDTO=;;
    esac

    Pierwsze 3 linijki to standardowa konfiguracja jeśli nie zachodzi żaden CASE, co właściwie nie powinno się zdarzyć, ale w razie jakby co (np nieoczekiwana zmiana nazwy portu) fax zostanie dostarczony na mail fax_pdf@**.pl jako pdf.

    Następnie CASE działający na zmiennej $DEVICE, która odpowiada portowi RS232 w NetBSD. Każdy CASE wyrzuca nazwe pliku oraz nadawce do właściwego pliku, z którego później korzysta convertmimeX.sh do skonstruowania maila. Dodatkowo modem na tty00 oprócz dostarczenia faksu w formie obrazka wysyła ten sam faks w formacie pdf.

    System działa bardzo stabilnie, duże znaczenie ma zapewne jakość modemów oraz użytych przejściówek USB-RS232. W moim przypadku kable USB wpięte obok siebie, blokowały losowo któryś modem. Kiedy wpięte są co drugi port USB wolny – wszystko działa bez zakłóceń.

    Na razie półka modemowa wygląda jak na zdjęciu poniżej, ale kiedy dojdą dodatkowe dwa modemy trzeba będzie pomyśleć o ładniejszej organizacji :)

    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Job / Praca

    Administrowanie może być ładne i wygodne!

    Szukając alternatywy dla SNORT + BASE natrafiłem na SNORBY. Snorby to tak samo jak Base frontend dla Snorta, z tym, że napisany w rubym i jest po prostu ładny. Wszystko się kręci, przyciemnia, przelatuje z jedno w drugie, dodatkowo ma kilka fajnych funkcji jak generowanie raportów pdf czy wysyłanie powiadomień mailem.

    Co mnie szczególnie zaskoczyło to instalacja, faktycznie (przynajmniej na NetBSD) przebiegła tak jak jest pokazana w kilku krokach na stronie Snorbyego. Klonujemy najnowszą wersję przy pomocy gita, edytujemy podstawowe informacje i dostęp do bazy MySQL, uruchamiamy server na porcie 3000 – gotowe :)

    Oczywiście trzeba dosintalować bardzo dużo składników samego rubiego (to się chyba naywa „gems” ? – nigdy nie miałem do czynienia z rubym :), część znajduje się w pkgsrc, część ruby sam doinstaluje przez wydanie komendy „bundle install”. w katalogu ze snorbym.

    Jedyna rzecz, którą musiałem poprawić ręcznie to zrobić dowiązanie z /usr/pkg/bin/ruby193 do /usr/pkg/bin/ruby ponieważ bez tego snorby mówił że nie wie gdzie jest ruby i nie mógł odpalić „workera”, który co jakiś czas zbiera informację z bazy i aktualizuje dashboard.

    Co do snorta, to konfiguracja łącząca go ze snorbym jest banalnie prosta. Trzeba tylko dodać w konfigu, aby oprócz zapisywania do pliku lub bazy danych, zapisywał też do bazy snorbiego :) To wszystko.

    Po chwili w zależności jakie reguły mamy zainstalowane i co snort nałapie, wszystko powinno być ładnie odwzorowane w snorbym, gdzie już można wygodnie sobie przegladać raporty, zerkać do środka ramek, sprawdzać czy jakiś host nie za bardzo nam bruździ itp.

    Porównując czystą instalację snorta i logowanie do plików a wizualizację przy pomocy Snorbiego właściwie nie ma co porównywać :)

    Job / Praca

    Już nie taki brzydki hack na hylafax i png

    W poprzednim wpisie – http://maciejewski.org/2012/05/16/hack-na-hylafax-i-faksy-w-png-lub-innym/ opisałem jak przerabiać tiffy generowane przez hylafax na png i wysyłać je ludziom na mail.

    Skrypt w FaxDispatch co prawda działał bardzo dobrze ale był dość brzydki i toporny (tworzenie headerów przez echo >> do plików itp).

    Pozatym okazało się że miał jedną zasadniczą wadę. Nie dało się przekazać wiadomości z załącznikami inline. Po naciśnięciu FORWARD wiadomość wyglądała mniej więcej tak:

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Dlatego zrezygnowałem z sendmaila i uuencode na rzecz mime-construct

    Poprzedni skrypt wygląda teraz tak:

    convert /var/spool/hylafax/`cat /tmp/FILE` /tmp/fax/fax.png
    for D in /tmp/fax/*png
    do
    echo -n "--file-attach " >> /tmp/fax/faxy
    echo $D >> /tmp/fax/faxy
    done
    mime-construct --header 'From: Serwer faxów ' --to fax@***.pl --subject "Odebrano fax od $SENDER" `cat /tmp/fax/faxy`
    rm -rf /tmp/fax/*

    Teraz pętla for tworzy listę plików które mime-construct ma załączyć do wiadomości.

    Po zmianie skryptu dostarczanie faksów działa jak dotychczas, natomiast po przekazaniu mamy eleganckie załączniki tam gdzie powinny być :)

     

    Job / Praca

    Hack na hylafax i faksy w png (lub innym formacie graficznym)

    Na początku była euforia. Będziemy mieli firmowy wirtualny faks z pięcioma numerami! Notabene „paczkę” dziesięciu kolejnych numerów od Netii dostaliśmy za darmo, a myślałem, że za darmo nikt już nic nie daje. Zatem, serwer faksów stanął na nogi dość szybko i co również ważne, pierwszy numer udało się uruchomić bez większych problemów. Serwer to hylafax 4.4.7.

    $ faxstat
    HylaFAX scheduler on nidhog.***.pl: Running
    Modem tty00 (+48616******): Running and idle

    Po początkowym (moim) zachwycie jak to dobrze działa i jak stabilnie, zaczęły napływać pytania i prośby o zmianę formatu dostarczania faksów. Tutaj małe wtrącenie jak wygląda u nas dostarczanie faksów. Na jeden numer do księgowości kontrahenci wysyłają faks, który następnie jest dystrybuowany do wszystkich osób którym może być to przydatne. Te kilkadziesiąt osób patrzy sobie w swoje Thunderbirdy a niektóre wybitnie oporne jednostki w Outlooki i im szybciej po łypnięciu okiem można stwierdzić, że ten faks jest potrzebny lub nie tym lepiej.

    I tu właśnie zaczynają się schody bowiem hylafax po odebraniu faksu umie go dostarczyć jako postscript (domyślnie) lub wielostronicowy tiff lub pdf. Niby mamy wszystko co potrzeba, oryginał, obrazek, pdf. Niestety problem tkwi poniekąd w klientach pocztowych, które bez zagłębiania się w szczegóły nie mogą wyświetlić podglądu załącznika w pdf lub tiff.

    Domyślnie hylafax nie ma także opcji dla png, jpg czy gif ponieważ w/g twórców hylafax’a formaty te nie nadają się do odwzorowywania czarno-białych faksów oraz mają problem z wielostronicowymi faksami.

    Po kilkudniowych (naprawdę) poszukiwaniach jakichś pluginów i patchy okazało się, że są co prawda jakieś patche na /var/spool/hylafax/bin/faxrcvd , który jest odpowiedzialny za przyjmowanie faksów istnieją na forum hylafax ale posty są datowane między 1999 a 2004 i teraz ten plik wygląda zupełnie inaczej. Oczywiście przy każdym poście akademicka dyskusja dlaczego nie używać png czy jpg…

    Jak już pisałem, w modelu odbioru faksów, który u nas z powodzeniem funkcjonuje liczy się szybkość – dostajemy kilkanaście/kilkadziesiąt faksów dziennie, który to faks może dotyczyć jednej lub kilku osób z kiludziesięciu. Musi być obrazek dostępny w podglądzie dla programów pocztowych, koniec, kropka.

    Zamiast próbować zaimplementować obsługę png do faxrcvd, który dla mnie jest zbyt pokręcony, poszedłem inną drogą. Hylafax używa pliku /var/spool/hylafax/etc/FaxDispatch do dostosowywania dostarczania faksów. Można tam oprócz predefiniowanych pól dokonywać modyfikacji np przy pomocy CASE (gdy numer taki, dostarcz gdzieś) itp. Mi natomiast rzucił się w oczy przedostatni przykład z jakiegoś FaxDispatcha w cvsie hylafaxa:

    ## To make each received fax saved outside hylafax
    ## ( Don't forget to chown uucp /some/place )

    /bin/cp $FILE /some/place

    Czysty skrypt shellowy w pliku konfiguracyjnym :)

    Po kilkunastu wysłanych faksach testowych i poprawieniu kilku błędów oraz praw urodziło się coś takiego:

    FILETYPE=pdf;
    SENDTO=fax@***.pl;
    TEMPLATE=pl;

    convert $FILE /tmp/fax/fax.png
    echo "To: fax@***.pl" > /tmp/fax/mail_fax
    echo "From: Serwer faxĂłw *** Sp. z o.o. " >> /tmp/fax/mail_fax
    echo "Subject: Odebrano fax od $SENDER" >> /tmp/fax/mail_fax
    echo "MIME-Version: 1.0" >> /tmp/fax/mail_fax
    echo "Content-Type: text" >> /tmp/fax/mail_fax
    echo "Content-Disposition: inline" >> /tmp/fax/mail_fax
    for D in /tmp/fax/*png
    do
    uuencode $D $D >> /tmp/zalaczniki
    done
    cat /tmp/zalaczniki >> /tmp/fax/mail_fax
    sendmail "fax@***.pl" < /tmp/fax/mail_fax rm -rf /tmp/fax/* rm -rf /tmp/zalaczniki

    Do działania potrzebny jest ImageMagic.

    Krótkie objaśnienie

    - pierwsze trzy linijki to najbardziej podstawowa konfiguracja, odbiorca, format i szablon wiadomości. Zostawiłem podczas testowania jak przychodził faks aby przez wadliwy skrypt poniżej nie zostać pozbawionym faksów :)

    - następnie konwertujemy plik tiff który tworzy hylafax w /var/spool/hylafax/recvq na png. Konkretny plik hylafax przechowuje w zmiennej $FILE więc nie musimy nawet szukać tego o którego nam chodzi. Wielostronicowy tiff konwertowany jest na wiele plików png w/g schematu - jeśli dajemy nazwę fax.png jako pliku wyjściowego dostajemy fax-1.png, fax-2.png itd.

    - kolejne 6 linijek tworzy nagłówek maila, bez tego też zadziała, ale odbiorca dostanie fax bez tematu od UNIX-to-UNIX Copy (uucp@domena), założę się, że to się nie spodoba ludziom z poza IT :) Mamy zatem ładnie od kogo dla kogo, z numerem telefonu który do nas wysyłał w temacie.

    - następne 4 linijki to pętla działająca na katalogu gdzie są nasze skonwertowane pliki png. Każdy plik png trzeba zakodować do ascii i dokleić do wcześniej stworzonego pliku z nagłówkiem.

    - ostatecznie wysyłamy mail sendmailem dołączając nagłówki i załączniki z pliku.

    - ostatnie dwie linijki - sprzątamy oczekując następnego faksu :)

    Trzeba pamiętać, aby wszystkie polecenia i katalogi użyte w tym skrypcie mogły być wykonane przez użytkownika uucp.

    Jeśli wszystko gra, adresat maila powinien otrzymać mniej więcej taką wiadomość:

    wip/downtimed

    Po wip/digitemp dzisiaj dodałem drugą paczkę do wip’a. Downtimed śledzi czasy uruchomienia, rebootów, zawieszeń, braku prądów itp i prowadzi statystyki jak długo system był offline. Co ciekawe, planowe restarty (przynajmniej w przypadku mojego serwera) trwają dokładnie tyle samo – 66 sekund (reboot) przy czym „shutdown -r now” jest o 3 sekundy szybszy (63 sek) niż reboot :)

    Przykładowe statystyki wyglądają tak:

    $ downtimes
    down 2012-02-28 14:57:17 -> up 2012-02-28 14:58:23 = 00:01:06 (66 s)
    down 2012-02-28 15:05:12 -> up 2012-02-28 15:06:18 = 00:01:06 (66 s)
    down 2012-02-28 15:07:25 -> up 2012-02-28 15:08:28 = 00:01:03 (63 s)

    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Job / Praca

    tmux FTW!

    W codziennej pracy Administratora, logowanie na wiele maszyn i przeprowadzanie update’ów, przeglądów, testów, audytów to niemal codzienność. Przy paru maszynach nie jest to takie problematyczne, przy kilku albo kilkunastu – codzienne logowanie może być już powoli frustrujące. Z pomocą przychodzi tmux czyli terminal multiplexer. Tmux to coś takiego jak screen, tylko lepszy :) Potrafi oprócz wielu sesji w jednym oknie które można przełączać, także dzielić okno na panele horyzontalnie i wertykalnie czyli dla osób które wytkną mi zaraz „polglisz” pionowo i poziomo. Wszystkie polecenia można podać jako parametr dlatego jedną komendą możemy sobie przygotować całe środowisko. Dla moich potrzeb – czyli logowanie się na bramki VPNowe w ilości 6 najlepszym rozwiązaniem jest siatką 3 wiersze na 2 kolumny. Dodatkowo po odpowiednim podzieleniu okna, następuje automatyczne logowanie przez ssh do odpowiednich maszyn dzięki kluczom bez hasła. Efekt ma być taki, że jedna komenda przygotowuje 6 maszyn do pracy zdalnej :)

    Jedziemy:

    tmux new-session -d 'ssh cancer@10.1.2.6' \; split-window -d 'ssh cancer@10.1.3.6'\; split-window -d 'ssh cancer@10.1.4.6'\; split-window -h 'ssh cancer@10.1.5.6'\; select-pane -t 2\; split-window -h 'ssh cancer@10.1.6.6'\; select-pane -t 4\; split-window -h\; attach

    Krótkie wyjaśnienie:

    new-session -d 'ssh cancer@10.1.2.6′ – tworzy nową sesję (okno główne i wywołuje komendę systemową w ”) -d powoduje odłączenie wszystkich klientów jeśli byli podłączeni.
    split-window – dzieli okno, domyślnie w poziomie
    select-pane -t n – wybiera okno (licząc od zera i od lewej do prawej)
    attach dołącza do całej sesji.

    Efekt:

    Teraz już można od razu działać, nie tracąc czasu na logowanie się do wszystkich maszyn oddzielnie :)

    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Job / Praca

    Zdalna konsola, instalacja NetBSD i kreatywne lenistwo

    Dzisiaj instalowałem NetBSD na DELL’u Power Edge 2850 przez zdalną konsolę. Po zamontowaniu go w szafie i włożeniu płytki wróciłem do biurka. Instalacja bardzo standardowa, jednak pojawił się problem podczas restartu. Płyta została w środku i zamiast moja bootować moją świerzynkę, serwer cały czas startował z instalacją. No cóż, najprościej byłoby podejść do szafy, wyciągnąć płytę i ponownie go uruchomić. No ale po co się przemęczać, zwłaszcza jeśli obok stoi gorąca kawa i  świeże rogale świętomarcińskie. Załatwmy to po UNIXowemu ! :)

    1. DRAC w pełnej okazałości, serwer startuje (już jest po instalacji).

    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Job / Praca

    Wykres temperatury serwera w RRD (NetBSD)

    Zastanawiałem się ostatnio jak wyrysować sobie temperaturę jaką ma serwer lub jego otoczenie (zależnie od zainstalowanych sensorów) w serwerowni, bez instalowania mysql i cacti (oraz pluginów ponieważ domyślnie z snmp chyba temperatury zczytać nie można).

    W NetBSD mamy możliwość sprawdzania danych z ACPI przy pomocy envstat. Trzeba przekompilować kernel aby zawierał odpowiednie „hardware monitory”.

    Działanie envstat wygląda nastepująco i różni się w zależności od maszyny, niemniej jednak różnego rodzaju temperatury powinny być widoczne:

    cancer@snort~/rrd[175]13:34#envstat
     Current  CritMax  CritMin  CritCap     Unit
    [ipmi0]
     PS 2 Status:        OFF
     PS 1 Status:        OFF
     CPU Vtt:      1.250                                   V
     CPU 2 VCore:      1.040                                   V
     CPU 1 VCore:      1.260                                   V
     DASD Temp:     26.000                                degC
     VBAT:      3.184                                   V
     -12V Sense:    -11.412                                   V
     12VA Sense:     12.033                                   V
     5V Sense:      5.018                                   V
     12VC Sense:     12.600                                   V
     12VB Sense:     12.600                                   V
     2.5V Sense:      2.590                                   V
     1.8V Sense:      1.810                                   V
     1.5V Sense:      1.550                                   V
     1.3V Sense:      1.400                                   V
     1.25V Sense:      1.310                                   V
     CPU 2 Temp:     29.000                                degC
     CPU 1 Temp:     29.000                                degC
     Fan 12 Tach:       1740                                 RPM
     Fan 11 Tach:       1860                                 RPM
     Fan 10 Tach:       1830                                 RPM
     Fan 9 Tach:       1890                                 RPM
     Fan 8 Tach:       1680                                 RPM
     Fan 7 Tach:       1710                                 RPM
     Fan 6 Tach:       1710                                 RPM
     Fan 5 Tach:       1860                                 RPM
     Fan 4 Tach:       1800                                 RPM
     Fan 3 Tach:       1800                                 RPM
     Fan 2 Tach:       1710                                 RPM
     Fan 1 Tach:       1680                                 RPM
     Ambient Temp:     21.000                                degC
    

    W moim przypadku na tym serwerze interesujące jest oczywiście pole Ambient Temp:. Nie ma tu reguły i różni producenci stosują różne oznaczenia. W IBM jest Ambient Temp, w HP Rear Ambient, gdzieś indziej może być np Aux Temp: itp.  Przyjmujemy wartość Ambient Temp, że to jest to co nam chodzi i przy pomocy grep i awk wycinamy resztę:

    envstat | grep "Ambient Temp" | awk '{print $3}'

    W wyniku dostajemy samą temperaturę czyli 21.000

    Aby oznaczyć dane na wykresie trze je umieścić w czasie, do tego wystarczy nam systemowy date działający tak aby pokazywał „timestamp” czyli czas w sekundach od początku epoki. Za timestampem dostawimy dwukropek który będzie oddzielał znacznik czasu od wartości temperatury, czyli:

    date +%s:

    dostajemy 1272542448: Za pomocą date -r 1272542448 można odczytać jaką dokładnie datę pokazuje timestamp: Thu Apr 29 14:00:48 CEST 2010

    Potrzebne jeszcze jest jedno zewnętrzne narzędzie do gromadzenia danych oraz rysowania wykresu – RRDTool

    Po zainstalowaniu z databases/rrdtool w pkgsrc możemy przystąpić do tworzenia bazy:

    rrdtool create /usr/home/cancer/rrd/temperatura.rrd -s 300 \
    DS:temperatura:GAUGE:400:10:50 \
    RRA:AVERAGE:0.5:1:210240 \
    RRA:MAX:0.5:1:210240 \
    RRA:MIN:0.5:1:210240 \
    RRA:LAST:0.5:1:210240 \

    Taka baza będzie aktualizowana co 5 minut (-s 300), oraz będzie gromadziła dane w zakresie od 10 stopni do 50 stopni Celsjusza (tak, po awarii klimatyzacji w serwerowni może być taka temperatura :).

    W zasadzie mamy wszystko. Przy pomocy rrdtool update /usr/home/cancer/rrd/temperatura.rrd timestamp:temperatura można już wypełniać bazę danymi.

    Teraz trochę automatyzacji, na początek skrypt:

    #!/bin/ksh
    echo -n `date +%s:` >> /usr/home/cancer/rrd/temprrd.txt
    echo -n `envstat | grep "Ambient Temp" | awk '{print $3}'` >> /usr/home/cancer/rrd/temprrd.txt
    echo " " >> /usr/home/cancer/rrd/temprrd.txt
    temperatura=`cat /usr/home/cancer/rrd/temprrd.txt`
    /usr/pkg/bin/rrdtool update /usr/home/cancer/rrd/temperatura.rrd $temperatura
    /usr/pkg/bin/rrdtool graph /usr/home/cancer/public_html/temperatura.png --imgformat PNG --title="Tempertatura w serwerowni" --width 800 --height 300 --vertical-label="Stopnie Celsjusza .C" --end now --start end-2592000s DEF:temp=/usr/home/cancer/rrd/temperatura.rrd:temp:AVERAGE GPRINT:temp:LAST:"aktualna %2.2lf .C" GPRINT:temp:MIN:"minimalna %2.2lf .C" GPRINT:temp:MAX:"maksymalna %2.2lf .C" GPRINT:temp:AVERAGE:"srednia %2.2lf .C" AREA:temp#6060ef LINE1:temp#0000ff
    rm /usr/home/cancer/rrd/temprrd.txt

    Wrzucamy go do dowolnego pliku oraz nadajemy mu prawa do wykonania. Co z czym tu się je:

    1. Pierwsza linia wyświetla timestamp oraz dwukropek oraz zapisuje wszystko do pliku /usr/home/cancer/rrd/temprrd.txt. Opcja -n powoduje, że nie mamy znaku nowej lini i powrotu karetki.
    2. Druga liniawycina nam temperature i wstawia ją w tym samym pliku zaraz za dwukropkiem
    3. Trzecia linia dostawia spacje wraz ze znakiem końca linii.
    4. Przy pomocy polecenia cat podstawiamy naszą daną z pliku temprrd.txt pod zmienną temperatura.
    5. Aktualizujemy bazę danymi ze zmiennej temperatura.
    6. Rysujemy wykres. WAŻNE ! Ta linia aż do temp#0000ff musi być w całości !
    7. Ostatnia linia usuwa plik z danymi tymczasowymi.

    Taki skrypt dodajemy do crontaba aby był uruchamiany co 5 miut:
    */5 * * * * /bin/ksh /usr/home/cancer/rrd/temprrd.sh >/dev/null 2>&1

    Za kilkanaście minut powinien pojawić się wykres mniej więcej taki jak ten poniżej:

    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Acer Aspire One i szyfrowanie AES w WPA2

    W ostatnim poście wspomniałem, że mam w końcu przyzwoity Internet w domu. Wyposażyłem się wobec tego w ruter ASUS WL-500gP V2 aby nie musieć trzymać cały czas komputera z NetBSD włączonego. Ruter bardzo polecam, nie dość, że można wgrać sobie OpenWRT to jeszcze ma ma dwa porty USB do których można podpiąć zewnętrzne dyski lub drukarki czy kamerki Internetowe, oraz wbudowanego klienta do downloadu (FTP,HTTP,BT) dzięki któremu ruter bez pośrednictwa komputera ściąga pliki na dysk.

    Wszystkie komputery i PS3 elegancko podłączyły się po ethernecie jak i po wifi do rutera, jedynie mój netbook – Acer Aspire One miał dziwny problem. Po podaniu odpowiedniego klucza pobierał adres przez dość długi czas, a następnie nie można było pingować nawet rutera o Internecie nie wspominając. Akurat tak się dobrze składa, że na A1 (konkretnie model AOA 150) mam także NetBSD i po wpisaniu wszystkich danych do wpa_suppplicant.conf sieć i Internet działały bez problemu, zatem problem leży po stronie Windowsa. Wyłączyłem wszystkie wirtualne interface’y które mogły powodować problemy (Cisco, TAP od OpenVPN’a i Bridge od Virtual Boxa) jednak sytuacja taka sama. Przeglądnąłem sekcje downloadu na acer.com ale najnowszy driver do Atherosa był dość stary i obecnie zainstalowany w moim A1.

    Drugą opcją było poszukanie sterowników do chipsetu na stronie producenta i to okazało się strzałem w dziesiątkę. Sterownik nie wiele, ale jednak nowszy, po zainstalowaniu i ponownym połączeniu się do sieci wszystko przebiegło znacznie sprawniej a co najważniejsze wszystko już działa.

    Nie wiem, dlaczego Acer przegapił tak ważną aktualizację, przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie używa już szyfrowania WEP czy WPA1, a netbook bez możliwości podłączenia się do WPA2/AES traci dużo ze swojej mobilności. Mam nadzieję, że komuś przyda się link do tego sterownika kiedy doświadczy tego samego problemu :)

    Related Posts with Thumbnails

    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Add your widget here