Fun

    One line to know where your users are on vacation :) (if they use company mail on vacation)

    Assuming You use dovecot 2.x and stores logs in /var/log/maillog:

    cat /var/log/maillog | grep Login: | awk '{print $10}' | sed 's/rip=//g' | sed 's/,//g' >> /tmp/1.txt && sh -c 'for line in `cat /tmp/1.txt`; do geoiplookup $line; done' | sort | uniq | awk '{print $4 $5}'

    gives You unique locations of every user login. You can also grep for specific login instead of all of them :)

    If You are not rotating Your logs it will take some time to return results.

    © odwiedź stronę http://maciejewski.org po więcej fajnych postów!

    Family / Rodzina

    9 miesięcy debugowania !

    W 2007 roku zacząłem pisać pewien skrypt:

    #!/bin/sh
    kid1=Antonina
    echo Moje dziecie to $kid1

    Już wlistopadzie działał całkiem nieźle :)

    # sh kid0.sh
    Moje dziecie to Antonina

    W 2010 jednak czegoś zaczęło mi w nim brakować i postanowiłem coś do niego dodać, żeby był bardziej rozbudowany.

    Zacząłem od prostej zmiany nie wiedząc jeszcze co mi z tego wyjdzie:

    #!/bin/sh
    kid1=Antonina
    kid2=""
    echo Pierwsze dziecie to $kid1
    echo Drugie dziecie to $kid2

    Jak łatwo było przewidzieć wynik nie był zadowalający:

    # sh kid.sh
    Pierwsze dziecie to Antonina
    Drugie dziecie to

    ale obrany kierunek mi się spodobał więc brnąłem dalej. Kolejna wersja też nie była zachęcająca, wręcz bezsensu:

    #!/bin/sh
    kid1=Antonina
    kid2=$kid1
    echo Pierwsze dziecie to $kid1
    echo Drugie dziecie to $kid2

    co dawało nic nie wnoszące:

    # sh kid2.sh
    Pierwsze dziecie to Antonina
    Drugie dziecie to Antonina

    Aż w końcu po 9 miesiącach debugowania co jest nie tak

    #!/bin/sh
    kid1=Antonina
    kid2=$kid1
    echo $kid1 > /tmp/tmp1
    cat /tmp/tmp1 | sed "s/Anton/Michal/g" > /tmp/tmp2
    kid2=`cat /tmp/tmp2`
    echo Pierwsze dziecie to $kid1
    echo Drugie dziecie to $kid2

    dokładnie 2 kwietnia o 13:49 – skrypt zadziałał z prędkością 3800g, zajmował też przyzwoicie bo 58 cm, ale najważniejsze, że był w 100% sprawny :)

    # sh kid3.sh
    Pierwsze dziecie to Antonina
    Drugie dziecie to Michalina

    (Tak, wiem, że jest tam brzydki hack z sedem i przekierowaniem wyników do pliku, ale coś nie chciał mi sed na zmiennych działać a pomysł na posta szybko chciałem wcielić w słowo pisane :)

    A dla wszystkich, którzy nie lubią lub nie rozumieją konsolowych krzaczków – GUI w HD !

    To jest właśnie $kid2 czyli Michalina po 9 miesiącach debugowania :)

    To jest właśnie $kid2 czyli Michalina po 9 miesiącach debugowania :)

    Troskliwy $kid1 opiekuje się $kid2

    Troskliwy $kid1 opiekuje się $kid2

    Siostry $kid[1-2] w komplecie ! :)

    A teraz już trochę poważniej, jeśli ktoś nadal myśli co autor palił ;) Dnia 2.4.2011 na świat przyszła nasza druga córka, której nadaliśmy imię Michalina (ładnie koresponduje z Antonina :). Poród odbył się w tym samym lecz wyremontowanym szpitalu św. Rodziny przy ul. Jarochowskiego w Poznaniu i o dziwno trwał około 15 minut (w przeciwieństwie do Tosi, która rodziła się 10 godzin). Tata oczywiście był obecny przy porodzie, mama zresztą też ;) Wszystko odbyło się tak błyskawicznie, że położna ledwo zdążyła z zestawem do rodzenia. Zarówno mama jak i dziecko spisały się wyśmienicie, co potwierdza dziesiątka Apgara dla małej i szybki powrót obojga do domu :) Tosia z kolei pomijając dzień odbioru ze szpitala, w której była bardzo niepewna co się właściwie dzieje, od razu polubiła swoją siostrę (nie mówi o niej inaczej jak Michalinka :) i aktywnie uczestniczy w jej życiu pomagając przy pielęgnacji oraz śpiewając jej piosenki i kołysanki :)

    © odwiedź stronę http://maciejewski.org po więcej fajnych postów!

    Fun

    Prezent noworoczny od operatora komórkowego.

    Dzisiaj dostałem od naszego konsultanta sieci komórkowej, której nazwy nie pomnę coby na szykany nie narazić się i całej firmy – prezent noworoczny.

    Chyba za dobrze negocjowałem rok temu stawki i w tym roku określili się jasno co mogę dostać. Przekaz jest jasny ;)

    Z drugiej strony – nowozelandzkie wino o takiej nazwie, pewnie gwarantuje niesamowity smak w ustach. Chyba jednak postawie na półce jako dekorację, bo strach to pić ;)

    © odwiedź stronę http://maciejewski.org po więcej fajnych postów!

    Fun

    Codzienna walka z wyjazdem do pracy.

    Przy okazji zabawy a później już uruchomienia mojego super pro CCTV systemu kamer (który może nawet opiszę niedługo) udało mi się stworzyć poniższe dziełko :) Enjoy!

    Ilość klatek na sekundę może nie rzuca na kolana, ale akurat to zdarzenie zostało nagrane przez Internet, ponieważ mój rejestrator domowy przeżywa chwilowe załamanie i nie działał.

    Tak, wiem, że nie mam lewego pozycyjnego tyłu ;)

    P.S. Niedługo już koniec odwilży i znowu popada śnieg :)

    © odwiedź stronę http://maciejewski.org po więcej fajnych postów!

    Fun

    Zima vs Brak Zimy

    Mieszkanie kawałek od miast ma swoje zalety i uroki, ale kwestia dojazdu zawsze pozostaje wyzwaniem jeśli nie ma asfaltu czy kostki brukowej.

    W zimie wyglądało to tak:

    Brak prześwitu między podwoziem a ziemią, nie pojedziemy dalej :)

    Za to jak już śniegu nie ma to po wyjeździe na główną drogę wyglądam tak :)

    Błoto wszędzie, nawet na dachu.

    Z pozdrowieniami dla Adminów na peryferiach, nie jesteście sami ;) „Nie ma asfaltu jest zabawa!” chciałoby się rzec parafrazując znaną reklamę chipsów :)

    © odwiedź stronę http://maciejewski.org po więcej fajnych postów!

    Fun

    PlayStation 3 on board!

    Niniejszym razem z pierwszą trofką w KillZone2 dołączam do społeczności graczy i posiadaczy PlayStation 3 (SLIM)!

    Dzięki Wam czytelnicy bloga – co przełożyło się na zainteresowanie reklamodawców i wymierną pomoc w kupnie konsoli :)

    © odwiedź stronę http://maciejewski.org po więcej fajnych postów!

    Fun

    Gry w kropki

    Jeśli jesteście niestety casualowym graczem jak ja i macie spore zaległości lub chociażby sentyment (Gears Of War!) do gier które już przeszliście to śpieszę donieść, że w sieci BIEDRONKA są dostępne po bardzo atrakcyjnych cenach gry na PC. Cena wynosi 9,99 zł za sztukę, a gry nie są produkcjami gazetowymi tylko tytułami mającymi premiere pól, rok, czy więcej temu. Niemniej jednak, dla kogoś kto nie ma czasu śledzić nowości – oferta więcej niż atrakcyjna na długie zimowe wieczory. Wczoraj dokonałem zakupu :)

    Gry z Biedronki.
    Gry z Biedronki.

    © odwiedź stronę http://maciejewski.org po więcej fajnych postów!

    Fun

    Hotel Fail

    To co mi się dzisiaj przydarzyło podczas próby zajęcia pokoju w hotelu mogłoby śmiało posłużyć za scenę w komedii. Dodać szybką muzykę trochę zaskoczonych min i voila. Ale od początku.

    Jestem właśnie na wyjeździe służbowym w Kętrzynie. W Kętrzynie mamy jako firma sprawdzony hotel Agros gdzie wczoraj, dzisiaj i jutro będzie nocowało około 12 osób z firmy w związku z meetingiem. Nigdy nie było tutaj problemów żeby dostać pokój. Do dzisiaj….

    Podejście pierwsze.

    Przyjechałem z advisorem na chwilę do hotelu po jego laptopa i przy okazji zabukować sobie pokój. Poprosiłem jak zwykle o nie skrajny bo tam kiepsko łapie wifi. Dostałem kluczyk i poszedłem wrzucić moją torbę do pokoju. Otwieram a tam rozpiździaj a na łóżku leży jakaś stara niemka! Verfluchte! Pośpiesznie się wycofałem i z lekkim „WTF?” oddałem kluczyk. Kobieta w recepcji już zdążyła odkryć swój błąd i z cegła na twarzy dała mi inny kluczyk. Czasu nie było za dużo, Advisor czekał już przy samochodzie więc wziąłem torbę i wrzuciłem ją do auta.

    Minęło parę godzin. Meeting nie miał zamiaru się skończyć, a że ja w nim nie uczestniczyłem i skończyłem swoją robotę to koło 18 pojechałem do hotelu skrywając niepozorny kluczyk nr 315 w kieszeni.

    Podejście drugie.

    Dojechałem, wysiadłem i tym razem z plecakiem i laptopem oraz torbą wczłapałem się do środka, na moje nieszczęście nikogo w recepcji nie było. Poczekałem na windę i po chwili rozglądałem się za moją przystanią na dzisiaj. 315. Jest. Klik, klik, otwieram, wchodzę. Trzy kroki, rzucam torbę i już chcę walnąć się na wyrko ale nagle okazuje się, że leżą dwie torby na ziemi! I żelażko!! I w ogóle pokój jest zajęty (na szczęście nie w tamtej chwili). Plecak na ramię, torba pod pachę, w tył zwrot, klik, klik. Fuck the winda! Wybieram schody i z WTF^2! na twarzy dobiegam do baru bo recepcja nadal pusta. Panienka oczywiście świadoma swojego błędu czekała na mnie żeby mi wymienić klucz ale widać nie udało jej się mnie złapać przy wejściu (hint: Recepcja jest przy wejściu). Co więcej okazało się, że 315 to pokój Szefa Produkcji! Co za fail. Lekcja do zapamiętania – chcesz być szefem – woź ze sobą żelazko.

    Podejście trzecie – pokój 317.

    Z pewną taką nieśmiałością… No dobra, lekko obawiając się co mnie może czekać w trzecim pokoju przekluczyłem zamek jeden raz. Cisza, nikt się nie rusza w środku, jest szansa że to będzie mój final destination. Otwieram trochę, łypię okiem, żadnych toreb, żelazek ani ludzi nie ma. Daję krok, obracam się, domykam drzwi i nagle blady strach otwierają się drzwi do łazienki! Już się zastanawiałem czy mam krzyczeć czy zasłaniać oczy, kto mi z tamtąd wyskoczy w ogóle, ale na szczęście to tylko odruch drzwi od łazienki na szybkie zamknięcie drzwi od pokoju. Farciarz ze mnie, trzeci pokój będzie mój! Rozkładam więc sobie laptopa na balkonie, torbę na ziemi i włączam TV. Włączam, włączam, kable przekładam ale ciągle martwy. A szkoda chciałem dzisiaj pierwszy odcinek Naznaczonego obejrzeć. Dzwonię do recepcji żeby mi wymienili TV. 0 – nie, 00 – nie, 9 – nie, 987482 (wkurw**nie) – też nie. Biegnę do recepcji. Mówię, że mi TV nie działa i chcę piwo. Dostałem piwo, TV nie dostałem, ktoś ma podejść. Przychodzi kobieta która mnie dzisiaj kluczami uszczęśliwiała! Myślę czy nie skakać z trzeciego piętra bo z jej fatum za chwilę drużyna bobslejowa Zimbabwe mi się zamelduje w pokoju. Po chwili dochodzimy co jest nie tak. Prądu nie ma w ścianach bo budzik i lampki też nie działają. Oczywiście korki nie wiadomo gdzie są. Zgadnijcie co?

    Podejście 4 – pokój 318!

    Pokój jest przez ścianę. Jest pusty, ma prąd i balkon. Chyba w końcu spocznę. Oglądam pokój bardzo dokładnie, sprawdzam czy działa prysznic, czy jest TVN, czy jest wifi w zasięgu. No mucha nie siada. Rozkładam się z moją rozwaloną torbą na szybko przeniesioną z poprzedniego pokoju. Rozkładam laptopa popijając piwo i piszę tego posta.

    Czwarty balkon i panorama Kętrzyna z hotelu Agros.
    Czwarty balkon i panorama Kętrzyna z hotelu Agros.

    Cofam się po coś do pokoju i nagle to!

    Obsrany balkon przez gołębie!
    Obsrany balkon przez gołębie!

    Wiem, że to drobiazg i może zdażyło się to przed chwilą, ale po dzisiejszych przygodach nie mam już siły na ten hotel. A jeszcze cała noc przedemną, czuję jakiś pożar lub powódź w powietrzu ;)


    © odwiedź stronę http://maciejewski.org po więcej fajnych postów!

    Fun

    Mój Kubek

    kubek

    Serio, od kiedy tu pracuję nie było dnia bez komentarza na temat wielkości/pojemności mojego kubka do kawy :)

    © odwiedź stronę http://maciejewski.org po więcej fajnych postów!

    Family / Rodzina

    Tosia Multimedialna ! cz. II

    Minęło trochę czasu od ostatniego filmu złożonego z pokazu zdjęć z Tosią w roli głównej. Dzisiaj czas na ruchomy obraz oraz trochę większą Tosię. Enjoy!

    Jeśli tutaj na blogu by coś nie działało to tu jest kopia na YouTube.




    Related Posts with Thumbnails

    © odwiedź stronę http://maciejewski.org po więcej fajnych postów!

    Add your widget here