To co mi się dzisiaj przydarzyło podczas próby zajęcia pokoju w hotelu mogłoby śmiało posłużyć za scenę w komedii. Dodać szybką muzykę trochę zaskoczonych min i voila. Ale od początku.
Jestem wÅ‚aÅ›nie na wyjeździe sÅ‚użbowym w KÄ™trzynie. W KÄ™trzynie mamy jako firma sprawdzony hotel Agros gdzie wczoraj, dzisiaj i jutro bÄ™dzie nocowaÅ‚o okoÅ‚o 12 osób z firmy w zwiÄ…zku z meetingiem. Nigdy nie byÅ‚o tutaj problemów żeby dostać pokój. Do dzisiaj….
Podejście pierwsze.
PrzyjechaÅ‚em z advisorem na chwilÄ™ do hotelu po jego laptopa i przy okazji zabukować sobie pokój. PoprosiÅ‚em jak zwykle o nie skrajny bo tam kiepsko Å‚apie wifi. DostaÅ‚em kluczyk i poszedÅ‚em wrzucić mojÄ… torbÄ™ do pokoju. Otwieram a tam rozpiździaj a na łóżku leży jakaÅ› stara niemka! Verfluchte! PoÅ›piesznie siÄ™ wycofaÅ‚em i z lekkim “WTF?” oddaÅ‚em kluczyk. Kobieta w recepcji już zdążyÅ‚a odkryć swój błąd i z cegÅ‚a na twarzy daÅ‚a mi inny kluczyk. Czasu nie byÅ‚o za dużo, Advisor czekaÅ‚ już przy samochodzie wiÄ™c wziÄ…Å‚em torbÄ™ i wrzuciÅ‚em jÄ… do auta.
Minęło parę godzin. Meeting nie miał zamiaru się skończyć, a że ja w nim nie uczestniczyłem i skończyłem swoją robotę to koło 18 pojechałem do hotelu skrywając niepozorny kluczyk nr 315 w kieszeni.
Podejście drugie.
DojechaÅ‚em, wysiadÅ‚em i tym razem z plecakiem i laptopem oraz torbÄ… wczÅ‚apaÅ‚em siÄ™ do Å›rodka, na moje nieszczęście nikogo w recepcji nie byÅ‚o. PoczekaÅ‚em na windÄ™ i po chwili rozglÄ…daÅ‚em siÄ™ za mojÄ… przystaniÄ… na dzisiaj. 315. Jest. Klik, klik, otwieram, wchodzÄ™. Trzy kroki, rzucam torbÄ™ i już chcÄ™ walnąć siÄ™ na wyrko ale nagle okazuje siÄ™, że leżą dwie torby na ziemi! I żelażko!! I w ogóle pokój jest zajÄ™ty (na szczęście nie w tamtej chwili). Plecak na ramiÄ™, torba pod pachÄ™, w tyÅ‚ zwrot, klik, klik. Fuck the winda! Wybieram schody i z WTF^2! na twarzy dobiegam do baru bo recepcja nadal pusta. Panienka oczywiÅ›cie Å›wiadoma swojego błędu czekaÅ‚a na mnie żeby mi wymienić klucz ale widać nie udaÅ‚o jej siÄ™ mnie zÅ‚apać przy wejÅ›ciu (hint: Recepcja jest przy wejÅ›ciu). Co wiÄ™cej okazaÅ‚o siÄ™, że 315 to pokój Szefa Produkcji! Co za fail. Lekcja do zapamiÄ™tania – chcesz być szefem – woź ze sobÄ… żelazko.
PodejÅ›cie trzecie – pokój 317.
Z pewnÄ… takÄ… nieÅ›miaÅ‚oÅ›ciÄ…… No dobra, lekko obawiajÄ…c siÄ™ co mnie może czekać w trzecim pokoju przekluczyÅ‚em zamek jeden raz. Cisza, nikt siÄ™ nie rusza w Å›rodku, jest szansa że to bÄ™dzie mój final destination. Otwieram trochÄ™, Å‚ypiÄ™ okiem, żadnych toreb, żelazek ani ludzi nie ma. DajÄ™ krok, obracam siÄ™, domykam drzwi i nagle blady strach otwierajÄ… siÄ™ drzwi do Å‚azienki! Już siÄ™ zastanawiaÅ‚em czy mam krzyczeć czy zasÅ‚aniać oczy, kto mi z tamtÄ…d wyskoczy w ogóle, ale na szczęście to tylko odruch drzwi od Å‚azienki na szybkie zamkniÄ™cie drzwi od pokoju. Farciarz ze mnie, trzeci pokój bÄ™dzie mój! RozkÅ‚adam wiÄ™c sobie laptopa na balkonie, torbÄ™ na ziemi i włączam TV. Włączam, włączam, kable przekÅ‚adam ale ciÄ…gle martwy. A szkoda chciaÅ‚em dzisiaj pierwszy odcinek Naznaczonego obejrzeć. DzwoniÄ™ do recepcji żeby mi wymienili TV. 0 – nie, 00 – nie, 9 – nie, 987482 (wkurw**nie) – też nie. BiegnÄ™ do recepcji. MówiÄ™, że mi TV nie dziaÅ‚a i chcÄ™ piwo. DostaÅ‚em piwo, TV nie dostaÅ‚em, ktoÅ› ma podejść. Przychodzi kobieta która mnie dzisiaj kluczami uszczęśliwiaÅ‚a! MyÅ›lÄ™ czy nie skakać z trzeciego piÄ™tra bo z jej fatum za chwilÄ™ drużyna bobslejowa Zimbabwe mi siÄ™ zamelduje w pokoju. Po chwili dochodzimy co jest nie tak. PrÄ…du nie ma w Å›cianach bo budzik i lampki też nie dziaÅ‚ajÄ…. OczywiÅ›cie korki nie wiadomo gdzie sÄ…. Zgadnijcie co?
PodejÅ›cie 4 – pokój 318!
Pokój jest przez ścianę. Jest pusty, ma prąd i balkon. Chyba w końcu spocznę. Oglądam pokój bardzo dokładnie, sprawdzam czy działa prysznic, czy jest TVN, czy jest wifi w zasięgu. No mucha nie siada. Rozkładam się z moją rozwaloną torbą na szybko przeniesioną z poprzedniego pokoju. Rozkładam laptopa popijając piwo i piszę tego posta.

Czwarty balkon i panorama Kętrzyna z hotelu Agros.
Cofam siÄ™ po coÅ› do pokoju i nagle to!

Obsrany balkon przez gołębie!
Wiem, że to drobiazg i może zdażyło się to przed chwilą, ale po dzisiejszych przygodach nie mam już siły na ten hotel. A jeszcze cała noc przedemną, czuję jakiś pożar lub powódź w powietrzu ;)
VN:F [1.8.5_1061]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.8.5_1061]
Popularity: 2% [?]
© odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!