It's a star sign, not disease ;)
In: Fun
10 kwi 2009Dzięki za regularne odwiedziny na moim blogu! Jeśli uważasz, że jest on godny polecenia to śmiało wyślij link do niego lub link do kanału RSS albo subskrypcje przez e-mail znajomym. Dzięki !
Zawsze kiedy w Poznaniu na ul. Bułgarskiej zaczyna się mecz, ja zaczynam wracać po pracy do domu. Zawsze też powrót ten trwa dłużej niż zwykle, światła nie działają, a policjanci kierują ruchem. Jest więc dużo czasu aby ogarnąć to co dzieje się wokoło stojąc w korku. A ostatnio (słowo klucz oczywiście kryzys ;) dzieją się rzeczy przedziwne. Przed meczem – wiadomo trzeba przyjąć coś na poprawę nastroju lub na większy power aby po przegranym meczu móc odpowiednio zareagować słownie lub czynnie.
„Mini Market GOL” vis a vis stadionu jest mistrzostwem marketingu oczywiście. Widać to po tłumie wystającym poza market :) Tutaj kryzysu nie ma, chyba że się zapas browarów skończy. Ale zaraz obok, jest wypożyczalnia VHS/DVD Beverly Hills, która dodatkowo w dniu meczu wzbogaca asortyment:
Chwilę przed zdjęciem był tam niezły tłumek. Ciekawe czy trzeba oddać później napój ;)
P.S. A jak idziemy na Lecha i zapomnimy szalika to po schodkach do góry można kupić sobie używany ;)
Popularity: 4% [?]
Viewed 43 times by 26 viewers
Witaj czytelniku! Nazywam się Bartosz Maciejewski i jestem Administratorem sieci oraz systemów UNIX/Windows. Na moim blogu znajdziesz zatem wpisy dotyczące głównie tej tematyki. Od czasu do czasu pisuję też bardziej prywatnie zwłaszcza o mojej córce Tosi Miłego Czytania! EOF ;)