Pomieszanie z poplątaniem

Taki oto będzie ten post.

Sezon ogórkowy właśnie się zaczyna, dlatego wszystko to co uzbierało mi się w przeciągu kilku dni wrzucę do jednego posta, co byście na wakacjach mieli wszystko w jednym rssie i nie będę nadwyrężał Waszych gprsów ;)

-j – no właśnie, wczoraj odkryłem przy pomocy morr’a (znowu ;) kolejną niesamowitą rzecz w NetBSD, jest to dla mnie odkrycie na miarę „make show-options” w pkgsrc dzięki, któremu po kilku miesiącach przestałem się zastanawiać „skąd u licha wiedzieć co dopisać do mk.conf, żeby mi się postfix z saslem skompilował” :) magiczna opcja -j mówi ile na raz jobów make może odpalić. W przypadku większej liczby procesorów drastycznie skacze wydajność kompilacji, np kompilacja kernela GENERIC na IBM Netfinity 5000 (2x P3 500Mhz) skróciła się z 56 minut do 27, a mój 4x Xeon 3.0 Ghz mieli go za to w 5 minut, neat :>!

– pisząć o kompilacji kerneli – zapamiętaj cancer, jak używasz net.inet.ip.forwarding w sysctl to używaj, a nie dodajesz option GATEWAY na jakimś zapomnianym routerze (no dobra nie tak bardzo zapomnianym – to ten IBM z posta wyżej), po czym przy updejcie do 4.99.69 (NetBSD is sexy ;) zastanawiasz się co jest z tym PF i NAT. Downgreadujesz, odpalasz kernele starsze od userlandu, wymieniasz karty sieciowe, zmieniasz PF na IPNAT/IPF, piszesz regułki nata bacznie wpatrując się w klawiaturę, szukasz niewidzialnych spacji itp.

# Uptime | System Boot up
----------------------------+---------------------------------------------------
1 53 days, 21:23:35 | NetBSD 4.99.58 Sat Mar 29 16:33:27 2008
2 25 days, 08:20:05 | NetBSD 4.99.58 Fri May 23 16:08:39 2008
3 18 days, 19:16:11 | NetBSD 4.99.63 Wed Jun 18 16:34:35 2008
-> 4 0 days, 11:14:24 | NetBSD 4.99.69 Mon Jul 7 21:28:15 2008
5 0 days, 04:50:57 | NetBSD 4.99.69 Mon Jul 7 16:35:22 2008
6 0 days, 02:28:32 | NetBSD 4.99.69 Mon Jul 7 11:58:23 2008
7 0 days, 01:47:26 | NetBSD 4.99.69 Mon Jul 7 14:28:49 2008
8 0 days, 00:06:48 | NetBSD 4.99.63 Mon Jul 7 16:26:47 2008
9 0 days, 00:03:03 | NetBSD 4.99.69 Mon Jul 7 16:21:56 2008
10 0 days, 00:01:53 | NetBSD 4.99.58 Mon Jul 7 16:18:15 2008
----------------------------+---------------------------------------------------
1up in 18 days, 08:01:48 | at Sat Jul 26 16:44:26 2008
no1 in 53 days, 10:09:12 | at Sat Aug 30 18:51:50 2008

No comments…

zagadka – a przez kogo zgotowana? Przez Escorta. Nie pali na jeden cylinder, wymieniłem mu kable, świece, nadal nie pali, po oględzinach u mechanika stwierdzono, że cewka jest ok, kompresja też bardzo dobra, ogólnie silnik i bebechy w good shape, no ale nie pali. Pali za to benzynę jak smok, a na LPG nie da się jeździć bo niespalony LPG powoduje detonacje, które rozwalają mi (uwaga trudne słowo) klapomikser. Dzisiaj od godziny 10 – dzień drugi szukania o co tam chodzi.

Update: a jednak źródłem wszystkich problemów okazała się zalana(!) cewka, co ją zalało to jednak pozostanie zagadką. Po wyczyszczeniu śmiga lepiej niż poprzednio, pewnie przez te wszystkie nowe elektryczne sprawy :)

a wogóle BP – to ostatnio moja ulubiona stacja, z racji personelu, który przez kilka miesięcy od wprowadzenia motokarty BP (taka karta kredytowa BP i Citibanku, na której gromadzi się punkty za paliwo, dodatkowo jest tam jakiś limit kredytu przez 54 dni nieoprocentowany i za zakupy tą kartą też dostaje się punkty, przy okazji jest to karta wypukła i można płacić nią w Internecie za na przykład domeny, na stacjach BP płacąc tą kartą są też zniżki na myjkę kawę itp. Właśnie napisałem najdłuższe wtrącenie w swojej karierze bloggera) nie wie, że aby móc kupić myjnię ze zniżką za 10 zł zamiast 18,99, lub małą kawę za 2zł zamiast dużej za chyba 5 z kawałkiem, trzeba kupić paliwo, zapłacić tą właśnie kartą BP. Dlatego poraz kolejny dzisiaj przy tankowaniu za oszałamiające 20 zł na przyjazd do mechanika, bez problemu dostałem dużą kawę za 2zł i jeszcze punkty, płacąc oczywiście zwykłą kartą, nie obciążając kredytowej :)

mechanik – Zostawiłem u niego Essiego rano i odbyłem przymusowy spacer z Promienistej na Marcelińską (Poznań) w 20 minut. Dziwne, ale w tak zurbanizowanym kawałku miasta, musiałem tachać pusty kubek od kawy przez ponad połowę drogi, żeby znaleźć kosz na śmieci. Za to poranny spacer z w kółko wiejącym wiatrem to jest to! Budzi lepiej niż ta kawa z BP!

zagadek ciąg dalszy – mam taką dziwną maszynę, która jest dość ważna, i robi ważne rzeczy, między innymi http, mail, proxy, dns, samba, itp. Generalnie chodzi to całkiem przyzwoicie już dłuższy czas:

# Uptime | System Boot up
----------------------------+---------------------------------------------------
1 145 days, 10:01:39 | NetBSD 4.0_BETA2 Sun Oct 21 08:50:21 2007
2 140 days, 18:38:40 | NetBSD 4.0_BETA2 Sat Jun 2 13:13:34 2007
-> 3 114 days, 21:09:10 | NetBSD 4.0 Sat Mar 15 10:48:04 2008
4 114 days, 21:08:10 | NetBSD 4.0 Sat Mar 15 10:48:03 2008

Posiada ona jednak jedną wkurzającą przypadłość, niemiłosiernie laguje, np po wpisaniu loginu trzeba czekać na hasło od ssh kilkanaście sekund, po zalogowaniu działa normalnie. Chyba, że wywoła się jakąś komendę, która zachowuje się tak jak wspomniane ssh, np „w”. Efekt jest taki:

$ w
8:59AM up 114 days, 21:12, 2 users, load averages: 0.01, 0.09, 0.11
USER TTY FROM LOGIN@ IDLE WHAT
root console - Sat11AM 2days -
(tutaj nastepuje pauza (a może nawet pałza) kilkusekundowa)
cancer ttyp0 ip-xx-yy-zz-żż.n 8:15AM 0 w
$

większość komend działa normalnie. Tak samo zachowują się niektóre usługi, np Apache, jego restart zajmuje czasem nawet dwie minuty! A po powrocie do shella po /etc/rc.d/apache restart trzeba poczekać jeszcze z minutę na finalne „Resuming normal operations”. Po czym strony działają bez większych opoźnień. To maszyna jest z:

cpu0: AMD Athlon 64 or Sempron (686-class), 1607.43 MHz, id 0x20fc2

a NetBSD zarówno i386 jak i amd64 zachwoują się tak samo. Pomysły jakieś?

adsense – W ogóle to od czasu zmiany layoutu nie mogę dojść z nimi do ładu. Czy ktoś wogóle wie w jaki sposób Google ustala, która reklama ma większy priorytet? Chodzi mi o to, że z tego co zauważyłem na stronie maksymalnie mogą być 3 bloki reklamowe, jak jest więcej to kolejne się nie wyświetlają. Na moim blogu są dwa stałe bloki – u góry pasek z pięcioma linkami, i długi blog po prawej stronie w sidebarze. Dodatkowo były reklamy pod każdym postem. Efekt był taki, że zawsze były dwie stałe reklamy + jedna pod najnowszym postem. Kiedy jednak otwerało się określony post to zawsze były trzy bloki reklamowe i to działało. Po zmianie na Vintage, kiedy chciałbym zostawić sobie taki system to publikując więcej niż 3 bloki reklam na głownej stronie – efekt jest taki, że są pierwsze linki u góry, kolejne reklamy w dwóch postach od góry i biała plama tam gdzie jest ten największy blok. Dlatego teraz mogę publikować reklamy co piąty post, żeby głowna się nie rozwalała. Nie jest to wygodne, a przy okazji nie skuteczne bo z wyszukiwarek ludziska wpadają ściśle do określonego postu, gdzie w całości nie ma reklamy, ale w pojednykę już powinna się pokazać.

TPSA – To też do wora z wielkim napisem ZAGADKI! Muszę przyznać, że to bardzo demokratyczna instytucja. Jestem szczęśliwym posiadaczem (no może nie posiadaczem w każdym razie dysponuję(?) opiekunem) opiekuna biznesowego. Właściwie tych opiekunów to mam już chyba z 4 a może pięciu, a może 4 tylko z 5 nazwiskami, jedna przemiła Pani właśnie wypadła z tego kręgu bo ciąża. W każdym bądź razie wysyłam maila do jednej Pani, dostaję odp od drugiej z adnotacją, że znowu zmiana opiekuna i takei tam cuda na kiju. Wyszukiwarka w Thunderbirdzie ma co robić. Ale co to ja miałem o tej demokracji. Mamy taką fermę w miejscowości Byszkowo. Wiocha taka, że koniec świata (w sensie daleko, nie istnieje na mapie, nie ma nawet adresu – trzeba adresować na Czaplinek oddalony o kilka kilometrów z adnotacją, że do Byszkowa, ale jakoś to dochodzi :), ale linie TPSA posiadamy, i to nie byle jaką tylko ISDN, a nawet dwa! No i w tym Byszkowie jeden ISDN obsługuje fax, a drugi telefon i modem. Chciałem tam założyć DSL’a i po wywiadzie (technik dotarł do nieistniejącego adresu :) jedna z moich opiekunek (czuję się jak dziecko…) stwierdziła, że nie da rady, DSL na cyfrowej lini nie pójdzie (a analogowy modem idzie :) a zmiana lini się nie opłaca, a wogóle to byśmy stracili numer jeden jakby się dało (w sumie bez róznicy bo zamiast blokować modemem byłby DSL, ale co tam). Po tej odpowiedzi akurat Pani przekazała opiekę koleżance. W między czasie po ich testach przestał tam działać modem … Więc piszę co by naprawili, żeby chociaż ten modem działał,a wogóle to może chociaż SDI by nam tam dali, neostrade jakąś chociaż. A tu się okazuję, że nowa opiekunka SDI ani Neo nie poleca, bo to nie usługi biznesowe i jak się coś zepsuje to wpadamy w kolejkę 5600 zgłoszeń dziennie (sic!), i proponuje mi DSLa…. Mówi, że linie oczywiście możemy zmienić na analogowe, ale po co, skoro można zrobić DSLa na lini podkładowej (!) i ISDN zostanie, a ta linia podkładowa to jest nawet tańsza od najtańszej analogowej lini bo tylko 30 zł miesięcznie, zamiast najtańszy abonament 39 zł. I bądź tu człowieku mądry, i wogóle po co się znać co na czym może chodzić. Acha, zamówienie na dokładnie to samo musiałem wysłać jeszcze raz :) Tak więc jak ktoś ma kłopoty z TPSA to mogę polecić dobrą opiekunkę ;)

o jeszcze mi się zagadka przypomniała – też komputerowa. Mniej więcej tak wygląda. W takiej oto konfiguracji transfer po lanie (Samba, FTP, SFTP) ograniczony jest do 100 kB/s czyli tyle ile przepustowość łącza. Dodatkowo kiedy pobieram coś z LAN i włącze pobieranie z Netu to transfer dzieli się ładnie na pół. Struktura jest napewno ok, bo mam kilka innych takich sieci gdzie modem od Netu jest wpięty do tego samego switcha co LAN. I nie pomaga wymuszenie samby żeby słuchała tylko na rtk0. W sumie nic nie pomaga. Sugestie?

maile, maile – dużo ich, dziennie po nocy (w dokładnie od po 16 do 8 rano) zbiera się około 460. Za dużo, zwłaszcza że np 300 to od smokepinga, że ktoś znowu drukarkę sieciową wyłączył!

hipokryzja – uskuteczniana jest przez nasz bufet! Idę dzisiaj po bułkę, i co widzę? Przy kasie stoi świnia skarbonka na napiwki! Coż niezwykłego w świni? Jedni zarabiają na adsense, inni na groszach, które nie chce się wrzucić do portfela. Prawda. Ale nasz prześwietny bufet, potrafi: ważyć zupę, włożyć 3 i pół ziemniaka przypadkowo i strzepnąć to pół, na prośbę o więcej sosu na kaszę odmówić (no chciaż pół łyżki!), włożyć ociekającą surówkę i jeszcze wywalić trochę bo za dużo, włożyć na prośbę dwie surówki ale za to jeden ziemniak do gara z powrotem…. Tam się po prostu nie idzie najeść, dlatego ja tam nie chodzę! I jeszcze teraz te napiwki…

Pro Blogger – No tak, chyba nim jestem, we wspomnianym spacerze, cała droga i czas wypełniły mi myśli jak napisać tego posta, łącznie z akcenatmi, gdzie powinno być śmiesznie i jak czytający powinien w głowie sobie czytać, żeby wyszło tak jak chcę. Wyszło?



VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)
Related Posts with Thumbnails

© odwiedź stronę http://maciejewski.org po więcej fajnych postów!

Podobne posty

2 thoughts on “Pomieszanie z poplątaniem

  1. Wyszło! :)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Pingback: Dlaczego mam lepsze poranki niż inni? | cancer's blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

CommentLuv badge