Job / Praca

    Najci??sze 34 godziny ostatnich miesi?cy.

    Od razu uprzedzam – je?eli kiedykolwiek przyjdzie Wam do g?owy reinstalacja g?ównego kontrolera domeny na Windows Serverze 2003 to dobrze si? zastanówcie. Niech to b?dzie ostateczna ostateczno??.

    Prolog:
    W firmie w której pracuj?, Windows Server jest jednym z wa?niejszych serwerów. Jego g?ównym zadaniem jest rola kontrolera domeny. Dodatkowo obs?uguje Symfoni?, MSSQL, pliki uzytkowników, VPNa, serwer wydruków i kilka(na?cie) mniejszych lecz równie wa?nych us?ug. Jaki? czas temu wychwala?em jedn? z tych us?ug jak? jest WSUS. Pami?tajcie, ?e zawsze jednak bardziej stoj? po stronie *NIXów wi?c pochwa?a Microsftu na tym blogu to du?a rzecz ;) W prologu tak?e nale?y si? pochwa?a dla MS i ca?ej sprawy domenowej. W skrócie (je?li wszystko dzia?a jak nale?y) to u?ytkownik ma swój login i has?o, administrator przypisuje mu prawa i w?a?ciwie user musi pami?ta? tylko swoje has?o. Je?li oprócz logowania do komputera ma uprawnienia do logowania do VPNa – robi to tym samym has?em, a Cisco PIX przy pomocy Radiusa autoryzuje go w sprawdzaj?c w Active Directory czy powinien. Tak samo dzia?a dost?p do plików, drukarek itd. S?owem wszystko co da si? o?eni? z Active Directory jest zarz?dzane z jednego miejsca. Do?ó?my do tego zarz?dzanie stacjami roboczymi, wprowadzanie polityk i uaktualnie? i dostajemy ca?kiem fajny produkt. Gorzej je?li co? nie dzia?a, a najgorzej je?li nie dzia?a i nie wiadomo dlaczego oraz jak temu zaradzi?. Tak te? si? sta?o. Pomijaj?c ju? problem z samym serwerem a dok?adnie z uwalonym dyskiem od jednego RAIDA, który uda?o si? rozwi?za? w 2h. Otó?, nasz prze?wietny serwer po uruchomieniu dzia?a sobie kilka godzin, lub kilka minut. Po pewnym nieokre?lonym czasie uzytkownicy traca do niego dost?p i np nie mog? zapisa? ju? otwartych plików, przestaj? dzia?a? drukarki. Zdalny dost?p jest, ale po podaniu usera i has?a zostaje niebieski ekran i oczekiwanie w niesko?czono?? (zarówno zdalnie jak i lokalnie na konsoli). CTRL+ALT+DEL nic nie daje. Wszystko jest w dowolny sposób wymiaszane w kolejno?ci i w czasie. Po tygodniu zg?ebiania problemu i kilkunastu restartach dziennie zapad?a decyzja o reinstalacji.

    Co si? dzia?o po tej decyzji:
    Musz? przyzna?, ?e by?a to pierwsza reinstalacja w mojej karierze tego typu, czyli z pe?nym zachowaniem wszystkiego. Przez ca?y pi?tek i poniedzia?ek zrobi?em list? rzeczy do zbackupowania oraz innych spraw o których nale?y pami?ta?. Lista uruchomionych us?ug, zainstalowanego oprogramowania itd. Po analizie wysz?o mi, ?e jak zaczniemy o 18 w poniedzia?ek to na 7 we wtorek wszystko powinno ?miga? i zostan? tylko jakie? drobiazgi do wyeliminowania. W mi?dzyczasie postawi?em drugi tymczasowy serwer 2003, doda?em go jako kolejny kontroler domeny aby zreplikowa? si? Active Directory oraz ustali?em na nim DFS aby zreplikowa?y si? dane ze wszystkich dysków. Replikacja AD posz?a sprawnie, dane przesy?a?y si? po gigabicie od piatku rana do oko?o 18 w piatek. By?o tego oko?o 400GB tak wi?c ca?kiem sprawnie jak na maszyn? obci??on? innymi zadaniami i co jaki? czas resetowan?. Po ca?kowitej synchronizacji sprawdzi?em wydajno?? replikacji DFS przez tworzenie plików i katalogów na starym serwerze i patrzeniu jak szybko pojawi? si? na nowym. Wypad?o to nie?le poniewa? dla pojedynczych plików czas pomi?dzy prze??czeniem si? mi?dzy zdalnymi pulpitami wystarczy? aby plik znalaz? si? w odpowiednim miejscu. Po godzinie 18 sprawdzili?my jeszcze czy wszystko si? zreplikowa?o oraz dla pewno?ci wykonali?my pe?en backup na ta?m? 400GB. Pe?en backup w nocy wykonuje si? oko?o 3h, tym razem wykonywa? si? oko?o 4 i pó?. Z perspektywy mog? powiedzie?, ?e by? on ca?kowicie nieprzydatny, a dane zgrane przez DFS w zupe?no?ci wystarczy?y. Przed ta?m? jeszcze backup wszystkich baz MSSQL tak?e zabra? prawie dwie godziny. Koniec ko?ców przed 24 mogli?my zacz?? faktyczn? reinstalacj?. Aby by?o super, zdecydowa?em si? tak?e na update BIOSu DELLa oraz jego kontrolera SCSI. Kontroler wymaga? update’u poniewa? Openmange Server meldowa? o niezgodno?ci oprogramowania. Update z dyskietek sko?czy? si? miganiem diody od b??du na obudowie Della. Okaza?o si? tak?e, ?e jest wersja Windowsowa do aktualizacji biosów. Nale?a?o uruchomi? zatem serwer jeszcze kilka razy (a minuty lec?). Windowsowy update poszed? bez problemu, natomiast by? do?? czasoch?onny. Na koniec jeszcze dcpromo aby obni?y? rang? serwera i przetransferowa? kontrol? na serwer tymczasowy. Posz?o to tak?e bez problemu natomiast zrobi?o sie grubo po pó?nocy. Po zalogowaniu si? i upewnieniu, ?e serwer zosta? ju? tylko cz?onkiem domeny, nadszed? upragniony czas reinstalacji. Instalacja odby?a si? bezproblemowo, instalator wykry? PERC’a bez problemu wi?c tu mamy do przodu, ale czas na przebudowe raidów znowu nas spowolni?. Szcz??liwie po zalogowaniu trzeba by?o dogra? tylko sterownik karty sieciowej i streamera. Aby mie? dobr? baz? wyj?ciow? zainstalowali?my wszystkie poprawki ??cznie z Service Packiem 2 dla 2003. Nie musz? mówi?, ?e znowu czas potrzebny do instalacji wszystkiego okaza? si? o wiele d?u?szy ni? zak?adali?my. W ko?cu przyszed? czas na dcpromo i dodanie nowego serwera do istniej?cej domeny na serwerze zapasowym. I tu zonk. Po wskazaniu domeny oraz podania has?a i usera, który ma prawa aby do??czy? kontroler komunikat – nie mo?na znale?? domeny. No tak, nie ma serwera DNS na zapasowym, szybko postawiony DNS nie rozwi?za? problemu. Zacz??o robi? si? nerwowo, jest ju? powa?na noc a w?a?ciwie wcze?nie rano (ko?o 3-4) a tu nawet AD nie chce dzia?a?… W czasie rozwi?zywania problemów z DNSem zaczeli?my zgrywa? przez sie? dane uzytkowników, o dziwo w drug? stron? sz?o to strasznie wolno. Po pó?torej godzieni uda?o si? ruszy? DNS na tyle, ?e nowy kontroler w ko?cu znalaz? zapasowy serwer. Okaza?o si?, ?e w g?ównej mierze odpowiedzialny za to by? Windows Firewall. Dziwne o tyle, ?e nie powinien si? w??czy? poniewa? tak by?o ustawione GPO, dodatkowo komunikaty od dcpromo wskazywa?y na co? zupe?nie innego. Nic to jednak, system zalogowany do domeny jako kontroler domeny! Yaaay! No to teraz dcpromo na zapasowym aby obni?y? go do cz?onka z kontrolera. Posz?o to sprawnie lecz… ca?a konfiguracja zreplikowa?a si? nie wiedzie? czemu na serwer oddalony o 35 km od Poznania – do Szamotu?, po vpnie, na ??czu 128 kbs. Tak wiem, lame troch? :) trzeba by?o od??czy? kabelek, lub chocia? zrestartowa? Szamotu?y, albo skasowa? po??czenie w Sites and Services. No trudno, sta?o si?, odkr?c? pó?niej. Rzecz w tym, ?e teraz dost?p do us?ug katalogowych odbywa si? przera?liwie wolno i przez przys?owiowe „do Warszawy przez Szczecin” czy jak to lecia?o. Kolejne minuty lec?, kolejne us?ugi s? doinstalowywane. DHCP, DNS. Tak wi?c godzina 6:40 wybi?a, pojawiaj? si? pierwsze kole?anki ksi?gowe, my mamy AD z zespo?em Downa lub Autystyczne, ledwo dzia?aj?ce DHCP oraz oko?o 70% plików u?ytkowników. Jeste?my po prostu zajebi?ci! W przeci?gu najbli?szej godziny uda?o si? przywróci? DHCP i DNS aby dzia?a?o ?adnie po AD. Userzy mog? ju? si? logowa?. Wspinamy si? na wy?yny naszej wiedzy i nawet skróty do udzia?ów dzia?aj? bez modyfikacji. 70% danych jest wystarczaj?ce aby ksi?gowo?? pracowa?a, w tle dogrywamy inteligentnie reszt? – wa?ne katalogi najpierw, niewa?ne pó?niej. W trakcie walki z Szamotulskim serwerem, który skutecznie odmawia dcpromo poniewa? nie widzi Poznania (chocia? ca?y czas si? z nim replikuje debil!) doinstalowuj? kolejne us?ugi, File Server, Print Server etc. O godzinie 9 mamy ju? prawie dzia?aj?ce drukarki (równie? prawie bez zmian na kilkudziesi?ciu klientch, dobra nasza!). HR w mi?dzyczasie zaczyna uk?ada? sobie papiery na pó?kach z braku dost?pu do Symfonii. Ja w tym czasie dwa razy instaluj? MS SQL’a poniewa? ten prze?wietny program w po??czeniu z Symfoni? musi mie? locale ustawione na polski gdy? inaczej nie da rady zainstalowa? bazy Symfonii. Oczywi?cie potzrebne s? service packi itp. Gdy w ko?cu Enterprise Manager rusza, i mo?na restorowa? bazy jest ju? chyba po 12, zaczyna dawa? o sobie zna? kryzys niewyspania. Zaczynam si? powa?nie wkurza? na AD i Szamotu?y, kontakt ze znajomym MVP (Hi nixtone ! ;) owocuje gar?ci? przydatnych linków odno?nie ró? serwera. Udaje si? przetransferowa? r?cznie 2 z 3 ról. Kontroler Schematów niestety nie chce si? transferowa?. Cholerna Symfonia z SQLem jest tak powolna, ?e kilkuset megowe bazy restoruj? si? kilka godzin. Po jakim? czasie Kontroler Schematu zg?asza si?, ?e mo?na go przetransferowa?. Go! Kontrolne dcpromo w Szamotu?ach – brak b??du, ?e to ju? ostatni kontroler domeny – mam ci?! Tymczasowego serwera nie ma, wi?c dcpromo na 100% zreplikuje i przetransferuje mi AD do Poznania. W mi?dzyczasie po instalacji softu do sieciowego skanowania do pdf na serwer, wymagany jest restart. Bardzo z?a decyzja, serwer wstaje bez problemu natomiast wisi oko?o godziny na „Preparing Network Connections”. W tle dokonuje si? transfer AD, kontrolera domeny, ról i co tam jeszcze. Us?ugi dzia?aj?, u?ytkownicy nie narzekaj?, ale nie ma dost?pu do serwera. Staje si? jasne, ?e nie wyjdziemy planowo o 16. Kiedy ko?o 14:30 serwer w ko?cu wstaje, sie? dostaje niesamowitego kopa, nie czeka si? ju? kilka(na?cie) sekund na zapisanie czego? na serwerze (poprzednio AD z Szamotu? sprawdza?o czy user z Poznania mo?e zapisa? w Poznaniu :). Pozosta?o do zrobienia – VPN, skanowanie i Symfonia, to jest mission critical, pomniejsze sprawy mog? poczeka?. Skaner udaje si? uruchomi? po 16:30, VPN prawie chodzi, ale ostatecznie zaczyna dzia?a? (znowu bardzo szybko, o wiele szybciej ni? poprzednio) w ?rod? rano.) Koniec restore baz kadrowych ko?czy si? po 18 we wtorek! Symfonia zaczyna dzia?a? oko?o 10 w ?rod?. Wychodzimy z firmy przed 19 we wtorek po 34 h non stop przy monitorach. Krótki sen i doko?czenie konfiguracji w ?rod?. Teraz jest czwartek i pozosta?a kosmetyka oraz kilka us?ug nie tak wa?nych z punktu widzenia u?ytkowników.

    Epilog.
    Jak widzicie skoro mam czas na napisanie tego, to wszystko dobrze si? ko?czy. Najwa?niejsze pytanie, czy warto? Teraz mog? powiedzie?, ?e tak. Serwer dzia?a stabilnie, i wydajnie. Przywracanie go do stanu u?ywalno?ci obci?za?o go maksymalnie i ani razu nie odmówi? dzia?ania ani si? nie zawiesi?. Wyeliminowany zosta? tak?e g?ówny powód reinstalacji czyli niewiadome odmowy us?ug. Serwer dzia?a tak?e zauwa?alnie szybciej oraz ma sensowniej porozdzielan? przestrze? dyskow?. Istotne jest tak?e to, ?e w?asnor?cznie zainstalowany system dzia?a bardziej przewidywanie, a Administrator wie co w nim piszczy. Pozostaje tylko pytanie dlaczego nawet na pot?znych maszynch Windows jest tak strasznie powolny. Odtwarzanie baz SQL to koszmar, Active Directory i jej transfer jest tak nieintuicyjny i czasoch?onny je?li nie jest w tej samej sieci a przy tym upierdliwy (robi si? przy starcie systemu zamiast po starcie). Nast?pnym razem (który mam nadziej? nie nast?pi) trzeba b?dzie lepiej oszacowa? czas aby nie wystawia? si? na gniew u?ytkowników i zwierzchników. Ostatecznie jednak, pomijaj?c jeden dzie? ba?aganu w firmie, wszystkim wysz?o na dobre. Administratorzy maj? spokój z serwerem i kilka spraw uporz?dkowanych, serwer dzia?a odpowiednio szybko i stabilnie, u?ytkownicy nie trac? danych i nie maj? przestojów przez brak po??czenia. Mam nadziej?, ?e ludzie nad IT tak?e to dostrzegaj? ;)





    [donate]

    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Job / Praca

    Gold DELL

    Dzisiejszy dzien zaczal sie ciekawie. Miarowy beep z serwerowni sugerowal problemy i tak faktycznie bylo. Nasz serwer domenowy na Dell’u Poweredge 1800 sygnalizowal awarie jednego dysku w jednej z macierzy. Szczesliwie byl to raid 5 wiec no big deal z tym ze kolejnej awarii juz by nie przetrzymal. Szczesliwie tez przy zakupie serwera w 2006 roku zostal z nim zakupiony pakiet serwisowy gold. I tu zaczyna sie najciekawsza historia. Jakis czas temu bylem na konferencji della gdzie wlasnie chwalili sie tym ze jako pierwsi maja pakiet gold gwarantujacy rozwiazanie usterki w max 4h! No to sprawdzmy. Pierwsze zaskoczenie po podaniu service tagu w infolinii della, trzeba zadzwonic na specjalny numer dla goldow 00 800 …. Tak, tak dwa zera – miedzynarodowy numer. W/g oczekiwan po drugiej stronie odezwal sie „Hi this is Brad, please give me service tag…”. Jakie to proste, bez zadnych automatow wybierania kolejnych menu itd. Po podaniu wszystkich danych (nazwisko i adres byly dosc klopotliwe, dla help desku anglojezycznego :) oraz opisu usterki i potwierdzeniu lokalnego czasu zostalem poinformowany ze do 4h przyjedzie inzynier della z dyskiem i dokona wymiany. Ok. So far so good. I faktycznie, po godzinie i 20 minutach pojawil sie kurier z nowym dyskiem. W miedzyczasie zadzwonil inzynier aby umowic wizyte tak ze po niecalych 2h maciez zaczela sie odbudowywac. Przy okazji wzbogacilem sie o kilka fajnych dellowych programow do zarzadzania i diagnostyki ich serwera. Musze przyznac ze nadal jestem pod wrazeniem czasu realizacji i organizacji (wystarczyl service tag) oraz jakosci obslugi telefonicznej i fizycznej. Dla systemow newraligcznych jest to naprawde super opcja. Nigdy della specjalnie nie lubilem przez kiepski support ich serwerow pod BSD ale w przypadku innych systemow jest to moj nr 1. Szczerze polecam.

    P.s. Sorry za brak polskich liter ale post w calosci napisalem na e71 :)



    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Fun

    Szcz??liwy poranek

    Dzisiaj bardzo si? ciesz?, ?e nie mam zdj?cia aby do??czy? do postu. Otó?, wsta?em sobie wcze?nie rano i za oknem zupe?na ciemnica, aby nie pobudzi? ?onki i To?ki przygotowywa?em si? do wyj?cia ?wiec?c sobie lampk? z E71. Poprzedniego dnia natomiast nie chcia?o mi si? ju? chowa? laptopa do plecaka, wi?c w?o?y?em go tylko do pokrowca i zostawi?em obok plecaka. Wychodz?c z plecakiem w jednej r?ce i laptopem w drugiej, aby nie ha?asowa? zamkiem podczas zapinania plecaka wypu?ci?em kota niechc?cy. Ju? widzia?em jak teraz po ciemku latam za nim przez dwa pi?tra wi?c szybko od?o?y?em plecak i laptop na pod?og? i pobieg?em za nim do innego pokoju. Szcz??liwie uda?o mi si? go z?apa? bo sama si? zap?dzi?a w róg pomi?dzy ?cian? a drzwiami. Zadowolony, ?e szybko mi posz?o, po?piesznie wróci?em do pokoju aby j? tam zamkn?? z powrotem i wtedy us?ysza?em wielkie trach pod stop?. To by? laptop. Po?piesznie go wyci?gna?em i odpali?em na resztce baterii. Zacz?? szumie? i miga? wi?c ok, jeszcze chwila ciemno?ci i ukaza? si? – IBM THINKPAD – bez najmniejszego zadrapania, uffff. To jest jeszcze jedno potwierdzenie, ?e stary dobry IBM produkowa? najlepsze laptopy na ?wiecie, i to nawet nie by?a seria T tylko R. Po sprawdzeniu w dogodnych warunkach o?wietleniowych nie stwierdzi?em ?adnego ?ladu, który wskazywa?by na poranny wypadek :)




    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    NetBSD

    Co nowego w ?wiecie NetBSD

    Dla kolegów po fachu nic w tym wpisie odkrywczego nie b?dzie, pozostali mog? znale?? tu kilka ciekawych informacji zgromadzonych w jednym miejscu.

    Jak pewnie wiecie, mój zak?ad z lam? trwa i ?miem twierdzi?, ?e jestem krok do przodu poniewa? NetBSD 5RC1 zosta? niedawno wydany. Prawdopodobnie czeka nas jeszcze RC2, RC3 i mo?e RC4, oraz wersja finalna. Windowsa nie ?l?dz?, mo?e lama wypowie si? pod postem :) Je?eli jeszcze nie zapozna?e? si? z NetBSD warto zacz?? od 5 RC1. Poprawiono znacznie obs?ug? wielow?tkowo?ci, SMP jest w podstawowym kernelu, do?o?ono (narazie jako opcja) journaling do systemu FFS. O reszcie zmian mo?na przeczyta? na stronie projektu. NetBSD zainstalowany na moim netbooku Aspire One sprawuje si? wy?mienicie. Dzia?a ACPI, Xorg z netbookowa rozdzielczo?ci?, kamerka wifi, ethernet, czytnik kart. Ju? wkrótce szczegó?y w osobnej notce.

    Czy wiecie co to jest Sidekick? Jest to smartphone ameryka?skiej firmy Danger Hiptop. Danger zosta? niedawno kupiony przez Microsoft. Wydawa? by si? mog?o, ?e firma maj?ca dedykowany system dla smartphone’ów wykorzysta go w nowo nabytym produkcie. Prace nad telefonem by?y chyba tak zaawansowane, ?e MS postanowi? kontynuowa? je wykorzystuj?c istniej?ce oprogramowanie Open Source. Tak, tak, Sidekick dzia?a pod kontrol? NetBSD! W sieci pokaza?y si? ju? og?oszenie o prac? dla developerów NetBSD. Czas poka?e co z tego wyjdzie, ale zapowiada si? nie?le.

    Sidekick
    Sidekick

    Na koniec ciekawostka. Wiecie co b?dzie 14 lutego 2009? Walentynki tak, Dzie? Chorych na Padaczk? równie?. Wa?niejsz? jednak informacj? jest jednak to, ?e tego dnia UNIX Time czyli liczba sekund liczona od epoki czyli od 1 stycznia 1970 przybierze magiczn? kombinacj? 1234567890!
    Szczegó?y wraz z przyk?adem na blogu Huberta Feyrera.




    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Job / Praca

    Delegacje

    Chcia?em niedawno zacz?? prowadzi? blog z drogi, poniewa? co jaki? czas zdarzaj? mi si? kilkudniowe delegacje. W zamierzeniu mia?o to wygl?da? tak, ?e po ca?ym dniu w podró?y, wieczorem przy drinku w hotelu krótkie sprawozdanie z fotkami z podró?y mia?o si? pojawia? na blogu. W rzeczywisto?ci jednak pod koniec dnia nie chcia?o mi si? absolutnie nic, o drinku nie wspominaj?c maj?c na uwadze kolejne godziny za kierownic?. Dlatego zamiast powrotu do ideii webloga jako dziennika z podró?y, dzisiaj notka ogólnie o delegacjach.

    Delegacje ogólnie s? fajne. Mo?na wyrwa? si? zza biurka, poje?dzi? po ca?ej Polsce, hotele s? fajne itp. Wszystko to fajnie wygl?da w teorii. Jednak w rzeczywisto?ci dochodzi kilka spraw które obraz wypoczynkowego charakteru wyjazdów s?u?bowych „troch?” zmieniaj?. Po pierwsze s? to odleg?o?ci – w ostatnim tygodniu zrobi?em prawie 2000 km przez 4 dni. Szcz??liwie Escort dzia?a? bezb??dnie wi?c oprócz tankowania nie musia?em przy nim nic robi?. Zdarza?y si? jednak takie wyjazdy gdzie traci?em dwie opony i to w sposób nieodwracalny poniewa? eksplodowa?y. Eksplodowa?y dlatego, ?e w miejsca które je?d?? (fermy) drogi s? przystosowane raczej do samochodów terenowych lub ci?gników ni? osobówek. O rozwalenie zbie?no?ci i zdarcie opon wi?c ?atwo. Dodajmy jeszcze do tego brak nawet jednego ko?a zapasowego (mam gas, wi?c wo?e tylko uszczelniacz na dojazd do wulkanizatora) i robi? si? powa?ne k?opoty. Kilka migawek z dróg dojazdowych:

    Oczywi?cie to tylko dojazdy, niew?tpliwym plusem w ?adn? pogod? s? drogi na mapie oznaczone jako ?ó?te. Wtedy jazda to sama przyjemno??.


    Przyjemno?? z jazdy to jedno, natomiast przyjemno?? wej?cia na ferm? to inna sprawa. Faktem jest, ?e odwiedzaj?c 5 ferm dziennie jest si? najczystszym cz?owiekiem w okolicy. Normy i procedury s? wy?rubowane i nie ma od nich odst?pstw. Obowi?zkowa k?piel na wej?cie, przebranie w czysty ubiór roboczy (bielizna tak?e), i to samo na wyj?ciu. Nawet je?li to tylko wej?cie do pomieszczenia z komputerem. Do?wiadczenie zaiste bezcenne. Pod koniec wyjazdu mia?em md?o?ci na widok ?luzy i drelichów, które przewa?nie by?y za ma?e :)

    Czeka na mnie, kolejne niebieskie wdzianko….

    I finalnie, kolejne niebieski zombie!

    Czasami zdarzaj? si? tak?e dziwne wypadki, jak np. jazda przez wiosk? i podziwianie zabytków…

    po czym okazuje si?, ?e w wiosce która ma jedn? drog? mo?na si? zgubi?, albo nie znale?? du?ej przecie? fermy (z racji dojazdu przez pola lub inne zakamarki co w ogóle jak droga nie wygl?daj?) lub jeszcze gorzej dojecha? do czego? czego by?my si? zupe?nie nie spodziewali:

    Zd??y?em zrobi? dwa zdj?cia powy?ej i ju? jecha? w moj? stron? Honker, uciek?em :)

    Po ca?ym dniu przychodzi nagroda. Czysty i nie ?mierdz?cy hotel. W dniach takich kiedy o 7 rano startuje si? na fermy a od 15 do 23 jedzie do nast?pnej lokalizacji (np z Czaplinka do Go?dapii) próg pokoju jest najlepszym co mo?e mnie spotka?. Btw, nieodzowny zestaw administratora w podró?y (s?uchawka bluetooth, laptop, mapa polski(!) i ciemne okulary :) :

    Od razu wyja?niam, ?e GPS jest fajny i przydatny w du?ych miastach, natomiast to co on wyrabia poza g?ównymi drogami (przynajmniej Nokia Maps) to historia na osobny wpis. Dobra mapa przy takich wyprawach to podstawa!

    Wracaj?c do Hoteli – moje dwa sprawdzone to Hotel Marina w Bornym Sulinowie:

    oraz Agros w K?trzynie:

    Polecam.

    Wydawa? by si? mog?o, ?e co jest fajnego na fermach. Wewn?trz w?a?ciwie nic, chocia? tak naprawd? jeszcze nigdy nie widzia?em naszej (firmowej) blondyny (?winki), wi?c mo?e ilo?ci liczone w tysi?cach robi? wra?enie. To co na mnie robi wra?enie to wielko?? ca?ych tych kompleksów i pobocznych spraw zwi?zanych z produkcj?, np wielkie ci?gniki:

    Paszowozy

    Wytwórnie pasz:

    Zabudowa:



    Dla kogo? z miasta jest to frajda, zobaczy? to wszystko w dzia?aniu. Tak?e pozna? ca?y proces produkcji empirycznie jest wa?nym do?wiadczeniem zawodowym. Wygl?da to zupe?nie inaczej ni? w JDE na ASie gdzie materia?y w?druj? po wpisaniu odpowiedniej opcji :) Widz? tak?e du?e pole do popisu dla systemów embedded, które usi?uj? pozna? (sterowniki PLC itd.) Radocha z powrotu z Go?dapii czy z Ketrzyna gdzie zostawi?o si? dzia?aj?cy serwer a w Poznaniu mo?na si? na niego zalogowa? jest tak?e nie do przecenienia ;)




    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Add your widget here