Ogólne

    Weso?ych ?wi?t!

    Wszystkim Czytelnikom obecnym i przysz?ym sk?adam serdeczne ?yczenia zdrowia i spokojnych ?wi?t!

    A ?e blog o IT tak?e troch? traktuje to kol?da w temacie :)

    Bug si? rodzi, kod truchleje,
    cho? nie w BIOS-a osadzony,
    Segfault krzepnie, Flash ciemnieje,
    backtrace b?dzie niesko?czony!
    Wzgardzony, okryty chwa??
    ?miertelny, DOS nad wiekami
    A s?owo si? tekstem sta?o
    I miesza?o procesami.

    W n?dznej szopie napisany
    RAM mu za kolebk? dano!
    Czarnobia?y lub zielony,
    MMX-a te? nie znano…
    Userzy, was to spotka?o,
    Wita? go przed Windowsami
    A s?owo si? tekstem sta?o
    I miesza?o procesami.

    Co? masz, Windows, nad *NIX-ami,
    Bug otwiera twe podwoje.
    Wszed? mi?dzy kod kilobajtami;
    Bill i tak wyszed? na swoje.
    Niema?o zyska?, niema?o,
    ?e?my mu p?acili sami,
    A s?owo si? oknem sta?o,
    I miesza?o zasobami.

    Nie by?o miejsca na dysku
    Zasoby Windows po?era?
    Ogarn?? sob? chcia? wszystko
    Zgnie?? fale gamma usera
    Niema?o zyska?, niema?o,
    ?e?my mu p?acili sami,
    A s?owo si? oknem sta?o,
    I miesza?o zasobami.

    I pojawi?e? si? skromny,
    Linuksie, daj?c os?ony
    Macierzom i hostom drobnym
    Initem rz?dz?c demony
    Dyski masz i pami?? ca??
    I katalogi z plikami
    A s?owo znów tekstem sta?o
    I miesza?o procesami.

    Podnie? r?k?, Roocie User,
    B?ogos?aw Linuksa swego
    W dobrych wersjach, w dobrym kodzie,
    i wspieraj te? rozwój jego.
    Dyski masz i pami?? ca??
    I katalogi z plikami
    A s?owo si? tekstem sta?o
    I miesza?o procesami.




    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Fun

    Mój pierwszy niemieck HU* ;)

    A? si? nie mog?em opanowa?. Po sieci kr??y pe?no zdj?? ze ?mieszynymi rejestracjami i nazwami miejscowo?ci. Nigdy mi si? nie uda?o ?adnej spotka?, a? tu dzisiaj w drodze na UAM




    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Gry/Games

    Przygoda za darmo! (x2)

    W temacie starych gier. gog.com (Good Old Games), swoim u?ytkownikom na ?wi?ta zafundowa? dwie klasyczne przygodówki za zupe?n? darmoch?. Co ja tu b?d? pisa? d?ugo, ?ci?gnijcie i zagrajcie!

    Do ka?dego tytu?u oczywi?cie bonusy, manuale, tapety itp. Polecam!




    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Gry/Games

    Linux+ 12/2008

    Ciemno, zimno, szaro, ponuro i jutro najkrótszy dzie? w roku. Ogarn??a mnie nostalgia komputerowa, a nostalgia w moim przypadku zanim wa?ne sta?y si? takie s?owa jak BSD, UNIX, sie?, administracja, IP, ssh itp. to gry, dos, soundblaster, dyskietki, secret service, top secret. Szcz??liwie czasy DOS’a i r?cznie konfigurownego Sound Blastera 16 Basic Edition (zapami?tam to do ko?ca zycia – adres 220h, IRQ5, DMA1 ;) mam za sob?. Nieszcz??liwie, ?e klimatu starych Top Secretów i Secret Servisów ?adne pismo ju? nie trzyma, ale najwa?niejsze, ?e gry miodne w moich czasach (lata 90) ca?y czas s? miodne. Je?li tak jak ja czujecie ch?? od czasu do czasu zagrania w co? starego to polecam grudniowy numer Linux+, a zw?aszcza stron? 58, gdzie znajdziemy opisy kilku programów pozwalaj?cych nam na naszych core 2 quadach uruchomi? gry przeznaczone na 486 DX 4 :) Tak, tak, rezygnuj?c z Windowsa nie musimy rezygnowa? ze wspomnie? growych z lat m?odo?ci. Na linuksie czy BSD spokojnie pogramy w wi?kszo?? gier DOSowych. Mamy zgrabne opisy DOSBOX’a i Wine, czyli duetu emulatorów kolejno DOS’a i Windowsa. W?a?ciwie mo?na zgodzi? si? z autorem, ?e gry przeznaczone dla DOS’a uruchamiamy DOSBOXEM, a gry dla Windows 95/98 poprzez Wine. Je?li jednak u?ywamy Windows gry nawet dla 95 powinny ?miga? bez problemu pod XP (wczoraj gra?em np. w simtower w wersji dla Windows i pod XP nie by?o ?adnych problemów). Do pe?nej kolekcji zabrak?o w/g mnie ScummVM, jednak jest to emulator tylko jednego silnika – gier przygodowych Lucas Arts, które w dalszej cz??ci artyku?u nie wyst?puj? wi?c dlatego pewnie zosta? pomini?ty. Osobi?cie nie wyobra?am sobie moich m?odych lat growych bez Indiany Jonesa czy The DIG, autor skupi? si? na strategiach i RPG’ach. Wida? takie gusta, a o gustach si? nie dyskutuje :) Je?li jeste? relatywnie m?odym rocznikiem (czyli takim dla którego lata 90 w grach nie istniej?) to w dalszej cz??ci artyku?u po opisach emulatorów jest podany ?adny zestaw gier do przetestowania (w wi?kszo?ci dost?pnych za darmo jako abandoware). Mamy tu takie pozycje jak Fragile Allegiance, Lords of the Realm, RollerCoaster Tycoon I i II, Heroes Of Might and Magic II i III, Balur’s Gate, Settlers II, Lotus 3, F117 i F15 oraz LHX. Wszystko z krótkimi opisami. Co wa?ne dobór gier nie zniech?ci nieDOSowych graczy. Cukeirkowa grafika Heroes III czy izometryczne Tycoony nadal robi? wra?enie i prezentuj? si? dobrze. Zach?cam do przeczytania ca?ego grudniowego Linux+ po?wi?conego rozrywce w Linuksie, a zw?aszcza do powy?szego artyku?u o nieco starszych grach, które nadal maj? swój urok i przysparzaj? takich samych emocji kiedy byli?my dzie?mi… albo chocia? pomagaj? przypomnie? sobie te wspania?e wieczory, wakacje przeznaczone na granie czy spotkania zamiast przy piwie to przy jakiej? turówce :)




    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Job / Praca

    Fajnie by? prezesem czyli jak psu? iPhone’a bez konsekwencji

    Nie do??, ?e samo prezesowanie jest fajne to jeszcze zdarzaj? si? takie historie. Mój uber szef zapragn?? mie? iPhone’a. Jako, ?e w mojej firmie IT odpowiada tak?e za telefony komórkowe z?o?y?em zamówienie. Czekali?my kilkana?cie dni, w mi?dzyczasie grande boss poznawa? nowego Mac Book Air’a. W ko?cu przyby?a malutka czarna paczka. Po aktywacji, która jest do?? uci??liwa prezes cieszy? si? iPhonem 2 dni, po czym odda? mi go z wielkim paj?kiem na szybie ze stwierdzeniem „Tylko raz mi spad?, a NOKIA tyle spada?a i si? nigdy nic nie sta?o”. Odes?a?em na gwarancj? (a nu? mo?e si? uda ;). Oczywi?cie gwarancja odmowna, naprawa p?atna – 930 z?. 930 z? za szybk?! Ultimate chief zrezygnowa? z iPhone’a i pozosta? przy swojej wys?u?onej Nokii N 95a mi pozosta?o napisa? o zwrot zw?ok. Czekam kolejne 2 tygodnie i dostaj? maila od naszego operatora, ?e firma kurierska wioz?ca iPhone’a z serwisu do operatora zagubi?a przesy?k?! Na moje nie?mia?e pytanie czy to kwalifikuje si? na wymian? sztuka za sztuk? i czy raczej nie maj? zepsutych iPhonów dosta?em odpowied? twierdz?c?. Znaczy si? dostaniemy nowego iPhone’a je?li przesy?ka nie odnajdzie si? przez 7 dni. Kto? si? dobrze zaopiekowa? naszym zepsutym iPhone’m poniewa? przesy?ka si? nie znalaza?a :) Oczekuj? w?a?nie na nowiutkiego iPhone’a, którego sprezentuj? Prezesowi na gwiazdk? ;)




    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Krótkie / Short

    Lech Lech Kolejorz!

    A? sam si? dziwi?, ?e pisz? o klubie pi?karskim czy o pi?ce w ogóle, ale po wczorajszym meczu Lecha z Feyenordem (1:0) zapewniaj?cym Lechowi wej?cie do 1/16 fina?ów wszyscy i wsz?dzie tylko o tym rozprawiaj?. Nawet w moim ulubionym radiu us?ysza?em „Dzisiaj wszyscy jeste?my bia?o-niebiescy” a dziennikarze g?ownie z Warszawy, wi?c chyba wielka rzecz si? faktycznie sta?a (puchar UEFA po ilu? tam latach i te sprawy). A, ?e stadion Lecha mam niejako przez okno to tym bardziej wypada pogratulowa? „s?siadom” :) Tak wi?c – GRATULACJE POZNANIAKOM !




    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Fun

    Spodnie, Pendrive i (nie tak) Stara Szafa

    Poranna pobudka o 6:30 przez Tosi? to mniej wi?cej standard. Po porannej zabawie i jedzeniu jak zwykle te? zacz??em szuka? sobie ubrania na dzisiaj. Nieodparta ch?? za?o?enia innych spodni dzisiaj ni? jeansy zawiod?a mnie do czelu?ci szafy, o których nawet nie wiedzia?em. Wyci?gn??em ciemny materia? z ciemnej otch?ani. By?y to bojówki. Bojówki tak stare, ?e zapomnia?em ?e je mam, ale nadal pasowa?y idealnie. Prze?o?y?em wszystko co mia?em w jeansach z poprzedniego dnia (pendrive 8GB, klucze do szaf serwerowych, kabelek SATA) do o wiele wygodniejszych kieszeni bojówek. Do?o?y?em telefony, dokumenty i klucze i rado?nie uda?em si? do samochodu zahaczaj?c o ?azienk?. Po doj?ciu do samochodu okaza?o si?, ?e nie mam kluczyków do samochodu, jednak pami?ta?em ?e je wk?ada?em do jednej kieszeni. Wyj??em wszystko co w?o?y?em przedtem i oprócz rzeczy oczywistych (pendrive 8GB, kluczyki, kabelek SATA), wyj??em zdezelowany pendrive 2GB Kingston z szyfrowanym FATEM. Zaskoczy?em si? do??. Nie do??, ?e ju? zd??y?em zapomnie?, ?e w ogóle mia?em takiego pena, to co u licha tam jest skoro przele?a? tyle nieznaleziony i nie potrzebowa?em go znale??. Kluczyki do samochodu znalaz?y si? w w?a?ciwej kieszeni, która okaza?a si? nieco g??bsza ni? my?la?em, grzebi?c klucze w okolicy…. nvm… [Kilkadziesi?t minut pó?niej w biurze na ul. Marceli?skiej]. Pen wyl?dowa? w USB, po krótkim instalowaniu niewiadomo czego mog?em ujrze? jego zawarto??. Prawd? mówi?c troch? si? rozczarowa?em, kilka standardowych sterowników i programów i jakie? pierdo?y które ju? nie wiem do czego by?y. Ale z 2 GB 1 GB jest zaszyfrowane, to b?dzie odkrycie na miar? Kolumba! A tak, has?o. Has?o…. has?o….kto by tam pami?ta? has?o sprzed roku? Ja! Po sprawdzeniu hintu – „No hint :)” (ale? ja jestem przebieg?y) pozosta?o mi odkopa? w g?owie co ja za has?a mog?em wymy?la? rok temu. Przypomnia?em sobie za 3 razem :) Po komunikacie „You are logged to private zone” klikn??em OK, i moim oczom ukaza? si? jeden plik…. „WPA do domu.txt”. OMG, tyle emocji przez ca?y poranek, taki wysi?ek umys?owy ?eby przypomnie? sobie has?o, takie nadzieje na co? dawno zapomnianego i tylko klucz do wifi w domu, w dodatku ju? nieaktualny? Chlip, chlip. Ale próbowa? zawsze warto i hej! mam Pendrive’a za free kolejnego :) W dodatku z MIGO!




    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Family / Rodzina

    Disaster recovery

    W pi?tek jak co rano wybra?em si? do pracy. Pod sam koniec, przy wje?dzie na parking dopad? mnie ból w prawej nerce, który post?powa? tak szybko, ?e zd??y?em tylko docz?apa? si? do firmy (na szcz??cie wind? mamy), wzi?? dwie tabletki NO-SPA i wyduka?, ?e musz? jecha? do szpitala. Tak w?a?nie zacz??y si? 4 dni mojej gehenny.

    Nie pierwszy raz zda?y? mi si? taki wypadek. Po pierwszym „ataku” 4 lata temu, to by? „atak” numer dwa. Wiedz?c co mnie czeka uda?o mi si? zachowa? spokój w drodze do szpitala i przetestowa? wszystkie mo?liwe ustawienia siedzenia pasa?era. W szpitalu standardowo:

    – Co Panu dolega
    – Umieram, kolka nerkowa, potrzebuj? kroplówk? z ?rodkiem przeciwbólowym
    – Ma Pan ubezpieczenie?
    – Mam, ale nie przy sobie, mo?emy za?atwi? to pó?niej? I’m dying here!
    – To w takim razie prosz? podpisa? o?wiadczenie, ?e jak Pan nie doniesie ubezpieczenia to Pana obci??ymy kosztami.

    skrob, skrob, skrob – podpisa?em, ale nie wygl?da?o to na mój podpis wcale

    – Prosz? na ostry dy?ur, pokój 55

    Na szcz??cie pokój by? za plecami, kolejki brak, fajnie, wchodz?, daj? jaki? ?wistek z rejestracji i z nadziej? patrz? na piel?gniarza i mu opowiadam co mi jest i co ma mi zrobi? bo to ju? sprawdzone dzia?anie. Odpowied? – wyrok – prosz? poczeka? na korytarzu. No kurwa po co?! Jak si? pó?niej okaza?o, szukali lekarza. A jak takie poszukiwania wygl?daj? mog?em si? przekona? kiedy indziej s?uchaj?c rozmowy laborantek z lekarzem o pierdo?ach gdzie po pó? godzinie lekarz oprzytomnia? z tekstem „Matko Boska, tam ta kobita na mnie czeka na izbie przyj??!”. Po kilku minutach oczekiwania i chyba ko?cówce dzia?ania NO-SPY, wszed?em jeszcze raz i po?o?y?em si? a kozetce bo ju? nie mog?em usta?. Cud si? sta? albo wygl?da?em naprawd? ?le bo znalaz? si? do?? szybko lekarz i lekarka. Krótki wywiad (po co pytania gdzie pracuj? i mieszkam jak mo?na to zrobi? po wszystkim? Dodatkowo ból pl?cz? j?zyk, no ale uda?o mi si? dostarczy? wszystkich informacji.) W ko?cu dosta?em kroplówk? z dodatkowymi dwoma zastrzykami, tak ?e ca?kiem niez?y koktajl drugowy. Skuteczny koktajl, odp?yn??em w kilka minut czuj?c ustepuj?cy ból. Tak mi si? dobrze le?a?o, ale kolejne obowi?zki wzywaj?, badanie moczu i usg. O ile z USG nie ma wi?kszych problemów (aaaaj zimny ?el), to z moczem do badania z bol?c? nerk? s? OGROMNE problemy. Po kilku minutach w ubikacji gapi?c si? na odkr?cony ciekn?cy kran uda?o mi si? nape?ni? prawie do pe?na kubeczek :). Troch? oczekiwania, ciesz?c si? ?yciem bez bólu umili?a mi czekolada z automatu. Wyniki USG który przysz?y szybciej w?a?ciwie potwierdzi?y to co na 100% mia?y potwierdzi? wyniki moczu. Stan zapalny, jakie? kamyszki w nerce. Spoko, ostatnio te? tak by?o, najwa?niejsze ?e kroplówka zacz??a dzia?a?. Mo?na wraca?. W tym momencie w?a?ciwie by?em gotów wraca? do pracy i wybra? si? na sprawdzenie polityki Disaster Recovery w Szamotu?ach. Nie przewidzia?em jedynie, ?e polityka nie uwzgl?dnia Disaster Recovery Admina…

    Po telefonie do ?ony i szefa ustalili?my jednak, ?e odpuszcz? sobie dzisiejszy dzie?. W domu czeka?a na mnie ?pi?ca Tosia (dzi?ki córcia) wi?c szybko po?o?y?em si? w ?ó?ku pod ko?dr? i zasn??em z nadziej? na szybkie recovery. Po godzinie spania, a po pó?torej od wyj?cia ze szpitala, symptomy poranne zacz??y wraca?. Znacie to uczucie niemocy kiedy nadchodzi co? nie uniknionego i jest to nie przyjemne? W?a?nie zacz??o mnie ogarnia?. Wzi??em kolejne NO-SPY i czeka?em. Doczeka?em si? ca?kiem szybko. Przewalczy?em z nawracaj?cym bólem do 17 i pojechali?my znowu do szpitala, tym razem na ul. Szwajcarsk? bo tam maj? podobno specjalistów (tak powiedzieli na Mickiewicza). Oczywi?cie dopad? mnie Murphy z jego prawami, na korytarzu pe?no ludzi, dodatkowo to nie jest ostry dy?ur tylko Szptalny Oddzia? Ratunkowy i kolejki jako takiej tam nie ma, decyduje stopie? poszkodowania. No i kto tam by si? przejmowa? moj? nerk? (i w ogóle facetem ?a??cym w kó?ko albo le??cym na krzes?ach) jak co chwila przywo?eni byli nowi pacjenci andrzejkowego eventu z poparzon? (o zgrozo!) r?k?, lub skaleczon?(!) d?oni?. W ko?cu znalaz? si? lekarz, który spojrza? na wyniki z poprzedniego szpitala i wys?a? mnie do urologa. U urologa posz?o sprawnie i w ogóle doktór by? pozytywna postaci? tego ca?ego zaj?cia, mi?y, rzeczowy, pomocny, odpowiada? na pytania w stopniu zrozumia?ym dla go?cia z IT a nie z Akademii Medycznej. Generalnie, nie ma si? co obawia?, trzeba „urodzi?” te kamyszki, bo za ma?e na operacj? czy ultrad?wi?ki. A poza tym trzeba to przecierpie?. Na moj? sugesti?, ?e mo?e kolejna kroplóweczka? okaza?o si?, ?e w planach by? domi??niowy zastrzyk przeciwbólowy ale jak kroplówa mi pomaga to b?dzie kroplówa. Yeeey! Kolejne oczekiwanie i w ko?cu jest. Kroplówka trzy razy wi?ksza ni? poprzednia! Po pó? godzinie zassa?em ca?o??. Tutaj trzeba nadmieni?, ?e ludzie pracuj?cy na pogotowiu (mam na my?li sanitariuszy) s? niesamowici. W pokoju gdzie wszyscy trafili?my, le?? ci??kie przypadki, starsze panikuj?ce babcie („Panie! Dawaj ten podsuwacz bo na ?ó?ko wam narobie!”) i kilka l?ejszych (duszno?ci, zas?abni?cie itp). Wszystkimi trzeba si? zaj??, a stosunek pacjentów do piel?gniarzy wynosi? na oko 15:2. Przez ca?y ten czas uwijali si? jak mrówki, z u?miechem, nie pyskuj?c, odpowiadaj?c z humorem (np. na powy?sz? babci? ” Ju? lec? moja królowo, a jak Pani sko?czy to idziemy na dyskotek?” itp.) W pewnym momencie jak ju? ketanol w kroplówce zacz?? dzia?a?, mia?em niez?y ubaw i podziw dla tego ca?ego cyrku. My?l?, ?e takie podej?cie du?o daje pacjentom i ogólnie wp?ywa dobrze na atmosfer?. Wi?kszo?? pacjentów tak?e wygl?da?a na rozbawionych i zadowolonych mimo, kroplówek, i innej aparatury pod??czonej do siebie. Tak trzyma? ch?opaki!

    Ca?o?? zaj??a troch? wi?cej ni? 3 godziny, ale po ust?pieniu bólu by?o mi ju? wszystko jedno. Dosta?em na recepcie jeszcze ketonal w tabletkach, wi?c mog?em poczu? si? bezpieczny :) Po drodze zakupili?my mnóstwo wody, która w siebie usilnie wmusza?em i co chwila oddawa?em przepukuj?c nerk?. Noc up?yn??a w miar? spokojnie, nast?pny dzie? tak?e (po za?yciu ketonalu, ale jednak). W niedziel? czu?em si? na tyle dobrze (od rana ?adnych drugów), ?e wybrali?my si? do sklepu no i wtedy klops, albo rozchodzi?em jako? t? nerk? albo przysz?a moja pora, ale do domu wracali?my do?? szybko. Fakt, ?e przez ostatnie dni si? oszcz?dza?em wida? na nerce nie zrobi? wra?enia ?adnego. O dziwo po za?yciu moich tabletek ratunkowych szybko min??o wszystko, tendencja wida? pozytywna, ale poniedzia?ek postanowi?em odpu?ci?.

    Poniedzia?ek up?yn?? mi na koncentrowaniu si? na kolejnych litrach wody i lataniu do kibla. Skutek niez?y bo pisz? posta we wtorek, a od niedzielnego popo?udnia nie wzi??em, ?adnej tabletki. Nerk? co prawda czuj?, ?e jest, ale jakby to okre?li? to bardziej takie echo bólu obecnego przez ostatnie 4 dni. Disaster Recovery siebie okre?lam na 80% :)

    W ca?ym tym zdarzeniu s? tak?e pozytywne aspekty. Dowiedzia?em si? ?e pozosta?e narz?dy wewn?trzne s? w stanie idealnym. Wykorzysta?em troch? haraczu p?aconego co miesi?c ZUSowi ;) Przekona?em si?, ?e s?u?ba zdrowia to nie ?li ludzie tylko system i biurokracja jest z?a. Sp?dzi?em co prawda bolesne ale 4 nie przerwane dni z To?k? :) Nadrobi?em troch? zaleg?o?ci serialowych (Fringe, Terminator – Sarah Connor Chronicles, Dexter sezon 3). Niestety Disaster Recovery z domen? Windowsow? ci?gle le?y :/




    Related Posts with Thumbnails

    © odwiedź stronÄ™ http://maciejewski.org po wiÄ™cej fajnych postów!

    Add your widget here