cancer's blog

It's a star sign, not disease ;)

Archive for Czerwiec, 2008

Tosia Multimedialna!

Tosia 22 czerwca skończyła 7 miesięcy. 23 czerwca w dzień Taty zaczęła mówić „ta-ta”. Fakt, częściej jest to „ta”, lub „ta-ta-ta”, albo też „ta-ta-TA-TA!!” i raczej wypowiedziane nieświadomie, jednak dla taty (mua :) to powód do dumy. Z tej też okazji (i trochę w ramach testu playera) publikuję moje pierwsze dzieło multimedialne z Tosią w [...]

Ech ten Microsoft

Nie chcę aby to zabrzmiało jako czepianie się Microsoftu na blogu, który bardziej skupia się na *NIXach „bo tak jest jezzy”. Niestety jednak MS sam pracuje na swój wizerunek wrednego kapitalisty. Chodzi mi o o jakby nie było szczytny cel sadzenia prawdziwych drzew w rejonach, które najbardziej tego wymagają. Odbywa się to przez stronę http://www.carbongrove.com, [...]

Chicony prawie jak chlebak

Przy okazji czytania tego wątku spojarzałem na moją klawiaturę trochę bardziej dogłębnie niż zazwyczaj i moim oczom ukazał jakiś okruszek pod klawiszem. Postanowiłem wyczyścić całą klawiaturę. Zwykła czarna Chiconey okazała się jednak bardzo pojemna! Po rozkręceniu i i dokładnym wytrzepaniu wyleciało z niej tyle okruszków, ziarenek, że spokojnie najadła by się mała mysz :) Jednak [...]

Nowy Layout!

Ave! Czytelnicy, przypadkowi wpadacze, subskrybenci RSS, szczęśliwie skierowni użytkownicy wyszukiwarek, jeźdźcy refferalów, klikacze podlinkowanych zdjęć z forumów, oraz wszyscy inni nie wymienieni, którzy tu zawitali! Jest mi niezmiernie miło oddać w Wasze ręce, kolejną wersję bloga. Jak pamiętacie poprzednio layout był czarny, niektóre buttony wychodziły poza obramowanie sidebarów, od czasu do czasu ktoś szepnął – [...]

Game Over

Z kronikarskiego obowiązku….. nie, nie, nie. Z osobistego rozczarowania, zażenowania, zawiedzenia i jaki tam inny przymiotnik można jeszcze użyć chciałbym przesłać naszej prześwietnej reprezentacji gromkie FUCK YOU! To co się wyprawiało na tych mistrzostwach i cała otoczka to jest absolutny skandal. Jak zwykle naiwnie wierzyłem, że w tym roku coś nam pójdzie lepiej. Nie przeszkadzało [...]

Tosia na Red Bull’u

Nie brała na szczęście udziału, ale pomijając korki i ogólny bajzel z dojazdem, całkiem udany spacer nam się zrobił. Gorąco było niemiłosiernie, toteż Tośka podróżowała na boso w swoim bolidzie :) Ja natomiast miałem pierwszą okazję aby wypróbować moją Sigmę!  Przeczytany 4773 razy przez 876 osób

Related Posts with Thumbnails
  • RSS
  • Blip
  • Twitter
  • Facebook
  • GoldenLine
  • LinkedIn
  • Flickr